STRONY

czwartek, 25 sierpnia 2016

Łeba - dzień 7 i 8 (23.-24.07.2016)



Niestety nadszedł koniec wakacyjnych relacji, to już ostatni post z łebskich wakacji. Właściwie w te ostatnie 1,5 dnia robiłam niewiele zdjęć :P


23 lipca - przedostatniego dnia trochę plażowaliśmy, jednak niezbyt długo, bo pogoda była kiepska. Zażyliśmy ostatniej kąpieli w morzu. Włożyłam jednoczęściowy strój z Avonu, w którym dobrze się czułam. Nie widać w nim prawie mojej wady kręgosłupa :) Próbowałam zrobić "instagramowe" ujęcia. Prawie się udało :D Po plażowaniu poszliśmy do pokoju, gdzie spakowałam nasze rzeczy, a po pakowaniu wybraliśmy się na obiad do "Papaja". Mój wybór padł na lazanię, a misiek wziął oczywiście pizzę. Było pyszne! Później zrobiliśmy małe zakupy w straganach z pamiątkami. 







Bransoletki od mężulka ♥

Restauracja "Papaj" :)

24 lipca - właściwie to nie był dzień, a zaledwie 4 godziny od rana do odjazdu pociągu. Byliśmy "pożegnać się" z morzem. Nasze miny na zdjęciach mówią same za siebie. Ten przyjemny czas zakończył się zbyt szybko. Droga powrotna do domu była koszmarna. Pociąg spóźnił się ponad godzinę, Z Łeby wyjechaliśmy po 14, a w Poznaniu byliśmy o 23. Dobrze, że mogłam czytać książki w tej męczącej podróży.

Przygnębienie level hard :/

Nie chciało się wracać :/

No dobra, ale trzeba się cieszyć z tego co było :)

Mój głupolek :)

W oczekiwaniu na pociąg 

Piękny zachód w drodze powrotnej :)

Nie ma jak książka ♥


W następnym poście krajobrazy z wakacji :) No i muszę wstawić ogólne podsumowanie miesiąca :)
Pozdrawiam! :)

3 komentarze:

  1. Przyznaje, z uniżeniem, że dawno nie zaglądałąm tu na Bąbelkowo, bije sie w pierś.. widać jak każda Wasza spędzona wspólna chwila jest wykorzystana w pełni, maksymalnie.. widać w Waszych oczach Waszą miłość, wsparcie, pasje... miłość do życia i siebie... Kocham Was i wiecie o tym dobrze :) ciesze się, że na mojej drodze Bóg postawił Zuzke i Twojego męża Piotra - jesteście chodzącą Parą Aniołów na Ziemi - tyle doświadczyliscie razem a każdy dzien tylko Was umacnia w miłości.. uwielbiam Was! i nie przestane. zdjęcia piękne.. widać, że porządnie wypoczeliście i zauroczylo Was to miejsce - morze jest piękne - góry równie wyjątkowe - nie ważne gdzie, ważne z kim.. <3 a Wy jesteście zawsze w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie - zyce Wam każdego dnia takich wschodów i takich zachodów slonka jak nad morzem <3 buziaki Madziula

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpiękniejszy nasz Bałtyk :) ..piękne masz brwi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że urlop wam się udał :)

    Wróciłam na bloga ;) Może to jesienna walka z chandrą, a może znów się wkręcę :) Buziaki - takaszka :) :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)