STRONY

piątek, 29 lipca 2016

Łeba - dzień 3 i 4 (19.-20.07.2016)



19 lipca - Trzeci dzień naszych wakacji był bardzo intensywny. Pogoda w ten dzień była fantastyczna. Było bardzo słonecznie i ciepło. Od rana wsiedliśmy w meleksa, który dowiózł nas do Rąbki. Stamtąd mieliśmy rejs statkiem po olbrzymim i pięknym jeziorze Łebsko. Czekając na statek skorzystaliśmy z możliwości wejścia na wieżę widokową. Widok był wspaniały. Statkiem dopłynęliśmy do Wyrzutni Rakiet, pozostałości po Niemcach. Stamtąd przeszliśmy się pieszo lasem Słowińskiego Parku Narodowego. Naszym celem były Ruchome Wydmy. Kiedy ostatecznie się tam wdrapaliśmy (a nie było to łatwe, bo ciężko było wejść pod taką piaszczystą górę, gdzie stopy zapadały się w piasek) to oniemiałam z wrażenia. Wydawało się, że piasek jest wszędzie, nieskończony. Żadne zdjęcia nie są w stanie oddać rzeczywistości. Nawet nie umiem sobie wyobrazić jakie miałabym odczucia na prawdziwej pustyni, skoro ta nasza mała, polska wprawiła mnie w taki zachwyt. Zrobiliśmy na wydmach mnóstwo zdjęć. Nie chciało mi się w ogóle stamtąd wracać. W końcu jednak wróciliśmy, tym razem całą odległość meleksami, bo nie mieliśmy siły żeby iść. Zjedliśmy obiad w restauracji "Pod Strzechą", poszliśmy do pokoju przebrać się i odpocząć, a wieczorem wybraliśmy się na plażę obejrzeć zachód słońca. Dzień spędzony czynnie od rana do wieczora ♥

Meleks


Wieża widokowa w Rąbce




Piękna panorama jeziora Łebsko 


Na stateczku



Moje ulubione zdjęcie z tych wakacji ♥










"Pod Strzechą" - pyszne jedzonko

Piwko przy zachodzie słońca :)



W swoim żywiole ♥





20 lipca - Czwartego dnia mieliśmy odwiedziny. Moja rodzina wracała z Władysławowa i zahaczyli o Łebę. Przeszliśmy się razem przez miasto i na plażę. Spędziliśmy wspólnie trochę czasu i zjedliśmy obiad, ponownie "Pod Strzechą". Około 15 pojechali do Poznania. My natomiast poszliśmy się przebrać i przygotowaliśmy się do plażowania. Przedtem jednak spotkałam się jeszcze na spacer z koleżanką z Berlina, Iwoną, której rodzina mieszka niedaleko Łeby. Fajnie było się spotkać :) Po spacerze plażowaliśmy parę godzin, byliśmy na gofrze i zmęczeni wróciliśmy do pokoju :)

Rodzinnie :)


"Pod Strzechą"






Nie mogliśmy odmówić sobie Cymbergaja :D


Popołudniowe plażowanie



Radocha :D


Pyszności



Trzeci dzień tych wakacji jest zdecydowanie moim ulubionym. Ruchome Wydmy zapadły mi w pamięć i od razu znalazły się na pierwszym miejscu w moim rankingu wszystkich miejsce, które odwiedziłam :)

Pozdrawiam serdecznie!

1 komentarz:

  1. Świetnie wyglądają wydmy w pełnym słońcu, cudo! Ja niestety trafiłam na zachmurzone niebo, kiedy parę lat temu byłam w Łebie, dlatego też nie mogę się napatrzeć na Twoje zdjęcia ;) Jako że kocham morze, każdy kadr stamtąd jest dla mnie niezwykły:) Widać, że wyjazd się udał, radość bije na kilometr!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)