STRONY

piątek, 5 lutego 2016

TAG: Wspomnienia z dzieciństwa

Przeszukując internet w celu znalezienia fajnych TAGów natknęłam się na TAGi o dzieciństwie. Ponieważ lubię odpowiadać na wszelkie pytania, postanowiłam zrobić ten TAG u siebie na blogu. Chętnych zapraszam do zrobienia takiego u siebie ;)


1. Jakie były twoje ulubione bajki w dzieciństwie?

Uwielbiałam Reksia, Pszczółkę Maję, Troskliwe Misie, a będąc starszą bardzo lubiłam Tom i Jerry oraz Scooby Doo. I uwielbiałam Dragon Ball! Z pełnometrażowych bajek - Anastazja 




2. Jakie było twoje hobby kiedy byłaś młodsza?

Zbieranie karteczek, to jako pierwsze przychodzi mi na myśl. Zbierałam też figurki z jajka niespodzianki.

3. Jedno wspomnienie z dzieciństwa?

Oglądanie Dragon Ball z trojgiem dzieciaków z sąsiedztwa u nich w domu. Uwielbiałam nasze codzienne seanse - trzy odcinki Dragon Ball i odcinek "Czy boisz się ciemności?"






4. Czy twoja przyjaźń trwa od dzieciństwa?

Niestety nie. Ale bardzo miło wspominam swoje przyjaźnie z okresu dziecięcego.

5. Z czym kojarzy Ci się dzieciństwo?

Z zabawą, z kreatywnością, z potęgą wyobraźni, z dzieciakami z podwórka, z przyrodą.

6. Kim chciałaś być jako dziecko w przyszłości?

Aktorką, modelką, weterynarzem :D Moje plany na przyszłość zmieniały się jak w kalejdoskopie.

7. W co najbardziej lubiłaś się bawić w dzieciństwie?

W różne zabawy na dworze, które wymyślaliśmy razem z innymi dzieciakami. Poza tym lubiłam układać puzzle i odwiedzać przyjaciółkę ze szkoły - Asię. U niej lubiłam oglądać bajki Disneya, bo miała ich dużo na kasetach VHS i bawić się z nią lalkami.

8. Jakie było twoje pierwsze skojarzenie z dzieciństwa?

Podwórko.

9.Jakie miałaś marzenia?

Marzyłam o wielu rzeczach. O drogich zabawkach, na które nie było mamy stać. O tacie. O tym, że jako dorosła nigdy nie będę pić i palić (i udało się!). O tym, że chciałabym mieć wspaniałego męża, z którym będę miała dzieci. Stworzymy pełną rodzinę i będziemy szczęśliwi.




10. Czy uważasz, że miałaś lepsze dzieciństwo, niż mogłabyś mieć teraz? (to pytanie właściwie nadaje się na osobny post)

Zdecydowanie tak! Chociaż w domu się nie przelewało. Spędzałam czas głównie z prababcią. Dziadek pił. Mama pracowała i często jej nie było. A ojciec miał mnie gdzieś. Uważam, że miałam cudowne dzieciństwo, pełne zabaw, wielogodzinnych pobytów na dworze, potęgi wyobraźni i podwórkowych kolegów. A dlaczego? Bo nie było takiej techniki, takiego zepsucia jak jest teraz! Nie miałam komputera, telefonu, smartfona, konsoli, tabletu i dzięki temu miałam wspaniałe dzieciństwo. Moimi zabawkami były: parę maskotek, kilka lalek, jeden wózek, kilka pudełek puzzli, jeden komplet klocków i może jakieś jeszcze drobiazgi. Sama sobie wymyślałam zabawy, czasami ze zwykłych rzeczy. Szlag mnie trafia jak widzę dzisiejsze dzieci nudzące się w pokojach z uginającymi się półkami od zabawek i kolejnymi walającymi się po mieszkaniu. Dzisiejsze dzieci wszystkim się nudzą i szybko wszystkim tracą zainteresowanie. Niedobrze mi się robi jak widzę dzieciaki z nosami w smartfonach, oglądające debilne filmiki na youtube i grające w jeszcze debilniejsze gry. Rozpieszczone, dostające wszystko co tylko zapragną, znudzone dzieci, mające puste, wirtualne życie.  Będąc na dworze wspinałam się na drzewa, robiłam bazy w krzakach, wymyślałam różne zabawy z dziećmi z bloku, biegałam, bawiłam się w gonito, szukano. Kiedy było ciepło spędzałam całe dnie na dworze. Latem już o 7 rano siedziałam w piaskownicy, a do domu wracałam o 20. Kochałam bawić się na dworze. Chodzić na długie spacery po parkach z prababcią. W pamięci mam to jak nasz plac zabaw był pełen dzieciaków, pamiętam jak boisko było przepełnione i w czterech jego częściach bawiły się różne grupy w różne gry. A teraz? Są pustki. Znajdą się może jakieś dwa, trzy samotne dzieciaki, kręcące się kilkadziesiąt minut bez celu. Po czym wracają do domu, bo co można robić w samotności. Dzieciaki spotykają się i grają, tylko że wirtualnie. I to jest przykre. W jaką stronę zmierza ten świat? Nie mogę zrozumieć jak ludzie z mojego pokolenia i tych paru wstecz też, mający przecież dzieciństwo podobne do mojego, mogą co rusz obdarowywać swoje pociechy jakimiś zabawkami, co chwila kupować coś nowego i pozwalać na wielogodzinne siedzenie w internecie, przed telewizorem, czy przed komputerem. Czy nie widzą, że tak naprawdę krzywdzą te dzieci? Ogromnie szanuję tych co nie zatracili się w tym nowoczesnym świecie, w którym wszystko jest dostępne. Miałam kilka takich przypadków, gdzie zaskoczona byłam widząc, że ktoś jeszcze ma podobne zdanie do mojego. Czasem wydaje mi się, że jestem odosobnioną, staroświecką wariatką. A przecież tak nie jest, bo sama korzystam z wielu z tych rzeczy, które wcześniej wymieniłam. Ja po prostu bardzo chciałabym, żeby moje dzieci były choć trochę takie jak ja i miały podobne dzieciństwo. Moje wspomnienia są takie cudowne, tak bardzo lubiłam się bawić na dworze. Co będą wspominały dzisiejsze dzieci? Gry komputerowe? Wirtualny świat? Dziękuję za to, że byłam jednym z ostatnich pokoleń, które miały normalne dzieciństwo. Zdzierałam kolana, wywracałam się, spadałam z huśtawek, często wracałam do domu brudna od góry do dołu. Ale miałam świetną wyobraźnię i fantastyczne zabawy. I to było piękne. Pod tym względem miałam najlepsze dzieciństwo jakie można sobie wyobrazić. I choć wiem, że nie uchronię moich dzieci przed technologią, to wierzcie mi, że nigdy nie dopuszczę do tego, żeby godzinami siedziały z nosami w ekranach. I podobnie nie pozwolę, żeby dostawały wszystko o co zakrzyczą. Ktoś może mi zarzucić, że nie mam dzieci, to nie wiem o czy piszę. Ale ja wiem, bo widzę takie dzieci jak opisałam wszędzie wokół siebie. Ja miałam niewiele i dzięki temu wiele z życia wyciągnęłam. Wiem, że teraz jest inaczej, ale mimo wszystko spróbuję. Może mi się uda, może nie, ale przynajmniej będę wiedziała, że próbowałam. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?





Inna wersja tego TAGu:

1. Jakie jest twoje najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?

Jak wyżej - wspólne oglądanie Dragon Ball z dziećmi z sąsiedniej bramy. I czasami też jedzenie kolacji z nimi, zwykłe kanapki z pomidorem zrobione przez ich mamę smakowały wspaniale.

2. Jakie są twoje smaki z dzieciństwa?

Chrupki bekonowe FLIPS, razem je jedliśmy. Kopytka z pysznym sosem mojej babci. Pomidorowa z lanymi kluskami mojej mamy. No i właśnie te kanapki, które pałaszowaliśmy na kolację z moimi dziecięcymi przyjaciółmi. Pamiętam też obiady, które gotowała babcia mojej koleżanki Moniki. I herbatę granulowaną u niej. Była pyszna :)

3. Jakie zabawy pamiętasz?

Tyle było tych zabaw. Standardowa zabawa w dom, tylko na podwórku, z całą naszą ekipą - ja, Gosia, Magda, Natalia, Mariusz, Łukasz i być może parę innych dzieciaków. (Żałuję, że nie mam żadnego zdjęcia z naszą całą "bandą". Nikt nam nigdy nie zrobił takiego grupowego zdjęcia. A przecież tyle godzin codziennie razem biegaliśmy po dworze.) Zabawa w dom w mieszkaniu Natalii, Mariusza i Łukasza. Pamiętam jak wymyśliliśmy, że jesteśmy zagubionymi dziećmi, żyjącymi gdzieś w piwnicy czy coś w tym stylu. Budowanie baz w krzakach wokół bloku. I zwyczajne niezwyczajne szukano :) Poza tym pamiętam też wiele domowych zabaw z prababcią jak: granie w kraje-miasta, głupiego piotrusia, chińczyka czy domino. Poza tym miałam jeszcze jedną dobrą koleżankę, która przyjeżdżała do swojej babci. Kiedy tam bywała ja przesiadywałam u nich całymi dniami. Bawiłyśmy się w pokazy mody, gotowanie, dom itd.




4. Jaka była twoja ulubiona zabawka?

Z wczesnego dzieciństwa były to dwie maskotki: pajacyk Michałek i miś Miś :D Później uwielbiałam bawić się figurkami z jajka niespodzianki. Lalkami barbie, którym budowałam dom na pół pokoju. I naprawdę uwielbiałam puzzle, miałam mnóstwo pudełek i codziennie musiałam parę ułożyć.





5. Imię kolegi/koleżanki, które pamiętasz z czasów gdy byłaś mała?

Z podwórka najlepsza była trójka rodzeństwa: Natalia, Mariusz i Łukasz oraz dwie koleżanki Gosia i Magda. Była jeszcze Monika, która przyjeżdżała do swojej babci. A w przedszkolu i w podstawówce najlepsza była Asia

6. Kim chciałaś być, gdy byłaś mała?

Jak powyżej: Aktorką, modelką, weterynarzem :D Moje plany na przyszłość zmieniały się jak w kalejdoskopie.

7. Ulubiona książka z dzieciństwa?

Miałam mnóstwo takich małych książeczek Disneya jak: "101 dalmatyńczyków", "Zakochany kundel", "Bernard i Bianka", "Kopciuszek" itp. Do dziś pamiętam ich okładki. Bardzo lubiłam je czytać. Z takich poważniejszych książek, gdy byłam już trochę starsza, bardzo miło wspominam "Tajemniczy ogród" i pierwszy tom "Ani z Zielonego Wzgórza". Uwielbiałam te książki.




8. Co przeskrobałaś w dzieciństwie?

Szczerze to nie pamiętam żebym cokolwiek przeskrobała. Byłam nienormalnie grzecznym i spokojnym dzieckiem.

9. Czy chciałabyś znów być dzieckiem?

Czasami mam taką myśl: "ale fajnie byłoby znowu być dzieckiem". Ale to raczej tak tylko na chwilę, żeby sobie przypomnieć jak to było. Bo na stałe nie chciałabym być znowu dzieckiem i od nowa zaczynać przygodę z wszystkimi szkołami :P





Pozdrawiam serdecznie i zapraszam zainteresowanych do dyskusji :) :* :*

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie lubię pisać, kiedy nie mam o czym :) Ale bez obaw nie zrezygnuję z prowadzenia bloga. Zamierzam wstawiać tutaj coś częściej. Dzisiaj już zaczęłam od zmiany szaty graficznej i nagłówka bloga :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)