STRONY

sobota, 31 grudnia 2016

Podsumowanie 2016 roku

Tradycją na moim blogu jest coroczne podsumowanie minionego roku. I chociaż w tym roku bloga prowadziłam niezbyt regularnie i posty rzadko się pojawiały, to nie mogę sobie odmówić takiego podsumowania. Przy okazji robię sobie mini postanowienie, że postaram się w nowym roku wstawiać więcej postów i bardziej dbać o bloga :) Ale post z postanowieniami będzie osobny, więc teraz wracam do podsumowania.

piątek, 23 grudnia 2016

Bąbelkowe gniazdko w świątecznej odsłonie

W dzisiejszym poście chciałabym pokazać jak przystroiłam nasze mieszkanko na święta :)

W pierwszej kolejności jednak chciałabym wszystkim odwiedzającym (jeszcze) mojego bloga życzyć:

Zdrowych, Spokojnych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w otoczeniu bliskich osób, z uśmiechem na twarzy, z radością w sercu, z ulubionymi potrawami na stole i upominkami pod piękną choinką. Życzymy Wam, żebyście w te świąteczne dni porzucili wszelkie spory i smutki, i mieli w sobie tylko dobrą energię i ciepło. Żebyście nie wariowali na punkcie porządku czy ilości przygotowanego jedzenia, nie byli nerwowi w stosunku do biegających w pobliżu dzieciaków, nie biegali z irytacją po sklepach w poszukiwaniu ostatnich brakujących rzeczy. Święta i tak się odbędą niezależnie od wszystkiego :) Tak więc życzymy Wam również żebyście byli weseli, spędzili te dni wśród ludzi, z którymi naprawdę chcecie je spędzić, zadzwonili do tych, z którymi nie możecie się zobaczyć. Żebyście odpoczęli, cieszyli się świąteczną atmosferą. I pamiętajcie, że nie to jest najważniejsze co pod choinką, ale kto znajduje się wokół niej :) Wesołych Świąt od Bąbelków ♥



środa, 14 grudnia 2016

Świąteczny Berlin ♥ (część 2) - Weihnachtsmarkt Alexanderplatz i Berliner Weihnachtszeit am Roten Rathaus



Drugiego dnia mojego świątecznego pobytu w Berlinie wybraliśmy się we dwoje z mężusiem na dwa jarmarki. W planach mieliśmy jeszcze trzeci, ale kompletnie o nim zapomniałam. Przypomniałam sobie dopiero będąc już w domu, w Poznaniu... :| W każdym razie jak w tytule byliśmy na Alexanderplatz i przed Rotes Rathaus, czyli Czerwonym Ratuszem pod Wieżą Telewizyjną. Dwa kolejne piękne, niesamowite i magiczne jarmarki. Grała piękna muzyczka, winko było pyszne, był przyjemny mroźny wieczór i Diabelski Młyn :D Na tegorocznych wakacjach w Łebie postanowiłam sobie, że gdziekolwiek będę, a będzie tam Diabelski Młyn, muszę się nim przejechać. Naturalnie musiałam zrealizować to postanowienie :) Mąż nie był do końca z tego powodu zadowolony, ale dał radę :D To był cudowny wypad ♥ Już mam plan na następny rok, dokładnie wiem gdzie będę chciała pójść :D

piątek, 9 grudnia 2016

Świąteczny Berlin ♥ (część 1) - Winterwelt Potsdamer Platz, centrum i Weihnachtsmarkt Friedrichstrasse



Jeśli świąteczna atmosfera mogłaby mieć stolicę to z pewnością byłby nią Berlin. Co prawda nie zwiedziłam za wiele miejsc w moim życiu, ale jestem przekonana, że to miasto wygrywa wszystko świąteczną odsłoną. Całe centrum jest udekorowane niezwykle przepięknie. Każde drzewo, centrum handlowe, czy hotel są rozświetlone świątecznymi lampkami, a w wielu miejscach stoją śliczne choinki. Nie zapominajmy oczywiście o świątecznych jarmarkach, których w Berlinie mamy na pęczki. Każda dzielnica ma kilka "swoich" jarmarków, ale w centrum to właściwie przechodzimy z jednego w drugi. Kocham to miasto w grudniu. Jest niesamowite. Teraz już tam nie mieszkam, ale przysięgłam sobie, że co roku będę jeździć do Berlina w grudniu, chociaż na weekend. Trzeba zaczerpnąć tej atmosfery, która wręcz naładowuje pozytywną energią. Niestety tutaj w Poznaniu świątecznych dekoracji jest dużo, dużo mniej. Mogłabym śmiało stwierdzić, że tu nie jest tak pięknie nawet w 1/4 tego co w Berlinie. No, ale trudno, ważne że można wsiąść w auto/busa/pociąg i w 3 godziny znaleźć się w świątecznym raju ♥

niedziela, 2 października 2016

#czarnyprotest



Zdecydowanie popieram Czarny Protest. Początkowo popierałam tylko w Internecie mogłoby się wydawać, że kolejnym, głupim selfie. Nic bardziej mylnego. Takich selfie w ostatnich dniach zaczęło się mnożyć mnóstwo, bo Internet wbrew pozorom ma ogromną moc. W ten sposób można, a nawet trzeba pokazywać jeśli się czegoś nie akceptuje, nie popiera i nie toleruje. Ja absolutnie nie akceptuje tego, żeby obcy ludzie, obcy mężczyźni, decydowali o nas, kobietach i o naszym życiu. To jest do cholery nasza sprawa! Właśnie dlatego dołączyłam do tego protestu. Bo jestem kobietą i jako kobieta nie życzę sobie, żeby ktokolwiek miał prawo decydować o mojej macicy. Teraz dołączam się również do protestu w realu. Jutro, 3.10. Ogólnopolski Protest, Czarny Poniedziałek, 14:00-18:00, Plac Adama Mickiewicza. 

czwartek, 25 sierpnia 2016

Łeba - dzień 7 i 8 (23.-24.07.2016)



Niestety nadszedł koniec wakacyjnych relacji, to już ostatni post z łebskich wakacji. Właściwie w te ostatnie 1,5 dnia robiłam niewiele zdjęć :P


23 lipca - przedostatniego dnia trochę plażowaliśmy, jednak niezbyt długo, bo pogoda była kiepska. Zażyliśmy ostatniej kąpieli w morzu. Włożyłam jednoczęściowy strój z Avonu, w którym dobrze się czułam. Nie widać w nim prawie mojej wady kręgosłupa :) Próbowałam zrobić "instagramowe" ujęcia. Prawie się udało :D Po plażowaniu poszliśmy do pokoju, gdzie spakowałam nasze rzeczy, a po pakowaniu wybraliśmy się na obiad do "Papaja". Mój wybór padł na lazanię, a misiek wziął oczywiście pizzę. Było pyszne! Później zrobiliśmy małe zakupy w straganach z pamiątkami. 


piątek, 12 sierpnia 2016

Łeba - dzień 5 i 6 (21.-22.07.2016)




21 lipca - Piątego dnia mieliśmy najlepszą pogodę na plażowanie. Było bardzo upalnie i słonecznie. Wybraliśmy się na plażę i dostaliśmy szoku widząc ogromną ilość plażujących ludzi. Na plaży jak i we wodzie prawie nie było miejsca, żeby swobodnie przejść, a co dopiero się rozłożyć. Dlatego przeszliśmy prawie 3 km brzegiem morza, aż znaleźliśmy fajną plażę. Leżeliśmy na słońcu i wygłupialiśmy się ponad 5 godzin. Późnym popołudniem wróciliśmy do domu, odpoczęliśmy chwilę i poszliśmy na jedzonko do knajpki "U Gruchy". Zjedliśmy wyśmienite pierogi i pizzę. 



piątek, 29 lipca 2016

Łeba - dzień 3 i 4 (19.-20.07.2016)



19 lipca - Trzeci dzień naszych wakacji był bardzo intensywny. Pogoda w ten dzień była fantastyczna. Było bardzo słonecznie i ciepło. Od rana wsiedliśmy w meleksa, który dowiózł nas do Rąbki. Stamtąd mieliśmy rejs statkiem po olbrzymim i pięknym jeziorze Łebsko. Czekając na statek skorzystaliśmy z możliwości wejścia na wieżę widokową. Widok był wspaniały. Statkiem dopłynęliśmy do Wyrzutni Rakiet, pozostałości po Niemcach. Stamtąd przeszliśmy się pieszo lasem Słowińskiego Parku Narodowego. Naszym celem były Ruchome Wydmy. Kiedy ostatecznie się tam wdrapaliśmy (a nie było to łatwe, bo ciężko było wejść pod taką piaszczystą górę, gdzie stopy zapadały się w piasek) to oniemiałam z wrażenia. Wydawało się, że piasek jest wszędzie, nieskończony. Żadne zdjęcia nie są w stanie oddać rzeczywistości. Nawet nie umiem sobie wyobrazić jakie miałabym odczucia na prawdziwej pustyni, skoro ta nasza mała, polska wprawiła mnie w taki zachwyt. Zrobiliśmy na wydmach mnóstwo zdjęć. Nie chciało mi się w ogóle stamtąd wracać. W końcu jednak wróciliśmy, tym razem całą odległość meleksami, bo nie mieliśmy siły żeby iść. Zjedliśmy obiad w restauracji "Pod Strzechą", poszliśmy do pokoju przebrać się i odpocząć, a wieczorem wybraliśmy się na plażę obejrzeć zachód słońca. Dzień spędzony czynnie od rana do wieczora ♥

Meleks

czwartek, 28 lipca 2016

Łeba - dzień 1 i 2 (17.-18.07.2016)



Tydzień nad morzem w Łebie minął bardzo szybko. To były najlepsze wakacje z mężulkiem ♥ Łeba okazała się wspaniałym miasteczkiem z mnóstwem świetnych i ciekawych atrakcji. Właściwie w każdą pogodę jest tam co robić. To miasto jest teraz u mnie na pierwszym miejscu z wszystkich nadmorskich miejscowości, w których dotychczas byłam :) Na drugim miejscu są Międzyzdroje. Co do pogody to nam udała się fantastyczna. Było słonecznie, ale nie upalnie. Codziennie dużo chodziliśmy, tak więc każdego wieczora o 22 padaliśmy ze zmęczenia. Ale warto było. Uwielbiam zwiedzać i poznawać nowe miejsca, a jeśli robię to z mężem, to tym bardziej jest fantastycznie. Nieważne gdzie, ważne że razem ♥

niedziela, 10 lipca 2016

Zdjęciowe podsumowanie czerwca :)

Czerwiec minął szybko i niepostrzeżenie :D Dwa razy byłam na parę dni z mężulkiem w Berlinie na małych zakupach i załatwić kilka spraw. W tym miesiącu stało się coś niesłychanego, mianowicie zaczęłam oglądać piłkę nożną :D Fakt, że tylko mecze naszej reprezentacji, ale kibicowałam całym sercem ♥ I tak ten miesiąc jakoś przeleciał, że już mamy 10 lipca i za tydzień jedziemy nad morze ♥


3 czerwca - Alexanderplatz :)



Zdjęciowe podsumowanie maja :)

Nadrabiam zaległości, żeby zdążyć przed wakacjami :P Podsumowanie maja, a zaraz po nim podsumowanie czerwca. Maj był bardzo fajnym miesiącem, w końcu miałam urodziny :D Zrobiło się naprawdę ciepło, był pierwszy grill i dostałam nowy, wymarzony smartfon ♥ Lg V10. 


5 maja - Zaczynam od pazurków ♥



5 maja - wypad nad stawy :)


piątek, 8 lipca 2016

Cytadela - 03.05.2016 i 14.05.2016

W dzisiejszym, sporo zaległym, poście przedstawię poznańską Cytadelę. Mało jest Poznania na moim blogu, więc cieszę się, że mogę w końcu pokazać jakieś piękne miejsce z mojego ukochanego miasta. Cytadela jest chyba najważniejszym i jednym z najpiękniejszych miejsc w Poznaniu. Niestety oprócz bardzo podstawowej wiedzy historycznej nie znam zbyt wielu szczegółów, tak więc jeśli ktoś jest zainteresowany dokładną historią tego miejsca to odsyłam tutaj => Fort Winiary

piątek, 20 maja 2016

Arboretum Kórnickie - 01.05.2016


Jak już wspominałam w Majówkowym poście, 1 maja wybraliśmy się do Kórnika. Jest to małe miasto położone niedaleko Poznania. Celem naszej wyprawy było Arboretum Kórnickie, czyli park dendrologiczny, w którym można znaleźć mnóstwo gatunków drzew i krzewów. W maju główną "atrakcją" są kwitnące magnolie, których jak dla mnie było tam zdecydowanie za mało. Ogólnie park podobał mi się, ale wiem, że podobałby mi się bardziej gdyby było słoneczniej. Niestety zachmurzone niebo nie wygląda zbyt atrakcyjnie na zdjęciach, nie wspominając o kiepskim świetle. Sfotografowałam jak zwykle to co najbardziej mnie zaciekawiło. Widziałam kilka gigantycznych drzew, które robiły niesamowite wrażenie kiedy się obok nich stało. Wybiorę się tam jednak ponownie, bo Majówka to nie był dobry wybór na odwiedzenie tego miejsca po raz pierwszy. Kilka razy już wspominałam, że nienawidzę tłumów, a w ten dzień było dosyć tłoczno :) Postarałam się jednak w wielu miejscach odczekać, aż nie będzie ludzi i wtedy robiłam zdjęcia. Zrobiłam ich całkiem sporo co zobaczycie poniżej. Wiem, że wielu osobom przeszkadza taka ilość zdjęć, ale ja lubię swojego bloga w takiej właśnie formie :)


niedziela, 15 maja 2016

Majówka 2016

Majówkę w tym roku spędziliśmy w Poznaniu. Miałam zaplanowane kilka wypadów, niestety jak zwykle kiedy na coś czekam, pogoda nie dopisała. Dobrze, że chociaż nie padało, ale dla mnie, kiedy zależy mi na zdjęciach, wystarczy, że niebo jest zachmurzone i już jestem niezadowolona. W każdym razie przy pierwszym spacerze pogoda była najgorsza, a było to w Kórniku. Miałam zaplanowany spacer w Arboretum Kórnickim, a później rejs statkiem po Jeziorze Kórnickim. Niestety rejs odpadł. Drugiego dnia Majówki siedzieliśmy w domu i dopiero pod wieczór wybraliśmy się na długi spacer po polach otaczających moje osiedle. A trzeciego dnia Majówki pojechaliśmy na Cytadelę. Miałam w planie przejść ten park z każdej strony, wejść w każdą alejkę, zrobić wszędzie zdjęcia. Prawie mi się to udało. Weszłam w wiele miejsc, w których nigdy nie byłam. Jednak z mężulkiem spaceruje mi się i zwiedza najlepiej. Pogoda mogłaby być lepsza, ale miałam szczęście, bo raz na jakiś czas słońce wyjrzało zza chmur. Nie zdążyliśmy jednak wszystkiego zobaczyć, bo zebrały się chmury, zaczęło grzmieć i ostatecznie padać. Musieliśmy wracać do domu. Nadrobiliśmy jednak to wczoraj i przeszliśmy pozostałą część. Na Cytadeli w swoim życiu byłam wiele razy, ale nigdy nie sfotografowałam jej tak jak tym razem. Z Majówki mam całkiem sporo zdjęć. W dzisiejszym poście pokażę nasze zdjęcia, a te zrobione podczas spacerów opublikuję w osobnych postach :) A jak wyglądała Wasza Majówka? 


1 maja - Arboretum Kórnickie



środa, 11 maja 2016

Wiosna w Berlinie ♥ - 22-24.04.2016

Przy okazji ostatniego krótkiego pobytu w Berlinie zrobiłam sporo zdjęć telefonem, otaczającej mnie zewsząd wiosny. Na osiedlu, na którym mieszka rodzina Bąbelka, zakwitło mnóstwo pięknych, różowych drzew. Zwykłe wyjście do sklepu, czy z psami na spacer od razu jest przyjemniejsze z takimi widokami wokół. Coś pięknego ♥ Żałuję, że tu w Poznaniu, w okolicy, jest tak mało tych cudownych drzew. Wszystkie zdjęcia w tym poście robiłam telefonem przy okazji różnych spontanicznych spacerów i wyjść. 


Volkspark Jungfernheide ♥



poniedziałek, 9 maja 2016

Zdjęciowe podsumowanie kwietnia :)

Kwiecień w większości był pięknym, słonecznym i ciepłym miesiącem. Tak bardzo kocham wiosnę, że często gdzieś spacerowałam. Uwielbiam ciepłe, słoneczne dni i rozkwitającą, zazieleniającą się przyrodę ♥ Kwiecień jest już tym miesiącem kiedy pierwsze razy zakłada się krótkie rękawki, wychodzi na lody, czy chodzi na wieczorne spacery :) 

Wszystkie zdjęcia w tym poście zostały zrobione telefonem :P


1 kwietnia - w drodze na zakupy :)


2 kwietnia - spotkanie z rodzinką w Głuszynie :)


niedziela, 17 kwietnia 2016

Zdjęciowe podsumowanie marca :)

Marzec był dość obfity zdjęciowo. W ostatnim czasie więcej zdjęć robię telefonem, bo mam go zawsze przy sobie, a lustrzanka jest niewygodna do codziennego noszenia. Lubię zapamiętywać różne momenty z codziennego życia, tak więc fotografowanie telefonem wydaje się łatwym rozwiązaniem dla prowadzenia "dziennika" jakim jest dla mnie Instagram. Tam jestem cały czas aktywna, cały czas na bieżąco :) Oczywiście we wszystkim trzeba zachowywać umiar i potrafić odłożyć telefon na bok, żeby obserwować wszystko też swoimi oczami, a nie przez pryzmat telefonu :)

1 marca - zabraliśmy Wiki do Maka :)



3 marca - selfie z Kicajem ♥


poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Kolorowanki, czyli moje nowe "stare" hobby ♥

Kolorować lubiłam zawsze, od dziecka. Później kiedy już zaczęłam dorastać to wykorzystywałam czas spędzany z dziećmi i kolorowałam wraz z nimi, a następnie z siostrą. Wiadomo jednak, że te kolorowanki nie były zbyt ciekawe, bo nie wymagały czasu oraz jakichś szczególnych umiejętności. Od jakiegoś czasu jednak w sklepach i księgarniach pojawiają się kolorowanki dla dorosłych.

Bardzo znane i popularne są kolorowanki Johanny Basford. Jak dotąd pojawiły się trzy książki: "Tajemny Ogród", "Zaczarowany Las" oraz "Zaginiony Ocean". Posiadam je wszystkie ♥ :) Są to książki pełne magicznych, szczegółowych i przepięknych kolorowanek. Uwielbiam je. I co jest najfajniejsze? Nie są drogie, na allegro można je dostać już od 16 zł za sztukę :) W wolnej chwili, kiedy chcę się odprężyć, zrelaksować lub uspokoić, sięgam po jedną z tych magicznych książek i oddaję się kolorowaniu, w głębokim skupieniu. 

Zdjęciowe podsumowanie lutego :)

Czas wziąć się za bloga, odświeżyć go, ożywić :) Zaczęłam od nowej szaty graficznej i nagłówka. Teraz czas na ogarnięcie zdjęć do dwóch zaległych postów. Ogólnie trochę się pozmieniało w moim życiu, głównie w moim myśleniu o życiu. I jeszcze sporo zmian mnie czeka. Ale o tym wszystkim napiszę coś więcej jak już te zmiany będą stałe i pewne :)

Co do lutego, to niezbyt wiele się w nim działo. Do 25 lutego byłam w Berlinie. Później przyjechałam do Poznania :)


2 luty - selfiak w windzie :D



4 luty - na spacerze z psami :)


sobota, 13 lutego 2016

Zdjęciowe podsumowanie stycznia :)

Mamy już połowę lutego, więc czas najwyższy zabrać się za podsumowanie stycznia :) Pierwszy miesiąc nowego roku częściowo spędziliśmy w Poznaniu, a częściowo w Berlinie. Było kilka pięknych, zimowych dni. Na początku miesiąca spędziliśmy parę dni w mieszkaniu teściowej. Później 11 stycznia wróciliśmy do Berlina. Na początek jednak będzie małe wspomnienie Sylwestra.


Sylwester



piątek, 5 lutego 2016

TAG: Wspomnienia z dzieciństwa

Przeszukując internet w celu znalezienia fajnych TAGów natknęłam się na TAGi o dzieciństwie. Ponieważ lubię odpowiadać na wszelkie pytania, postanowiłam zrobić ten TAG u siebie na blogu. Chętnych zapraszam do zrobienia takiego u siebie ;)


1. Jakie były twoje ulubione bajki w dzieciństwie?

Uwielbiałam Reksia, Pszczółkę Maję, Troskliwe Misie, a będąc starszą bardzo lubiłam Tom i Jerry oraz Scooby Doo. I uwielbiałam Dragon Ball! Z pełnometrażowych bajek - Anastazja 




2. Jakie było twoje hobby kiedy byłaś młodsza?

Zbieranie karteczek, to jako pierwsze przychodzi mi na myśl. Zbierałam też figurki z jajka niespodzianki.

3. Jedno wspomnienie z dzieciństwa?

Oglądanie Dragon Ball z trojgiem dzieciaków z sąsiedztwa u nich w domu. Uwielbiałam nasze codzienne seanse - trzy odcinki Dragon Ball i odcinek "Czy boisz się ciemności?"





środa, 27 stycznia 2016

Bawełniana rocznica, czyli drugi rok naszego małżeństwa ♥

25 stycznia minęły już 2 lata od naszego cudownego ślubu ♥ Czas tak szybko mija, że sama nie wiem kiedy minęły te wszystkie miesiące naszego małżeństwa. Wciąż wydaje mi się jakby to było przed chwilą. Pamiętam każdy szczegół, każde uczucie, każdą chwilę. Wam dla przypomnienia wstawiam linki do ślubnego posta => KLIK oraz do posta z pierwszą rocznicą => KLIK


poniedziałek, 4 stycznia 2016

Moje plany na rok 2016 :)


Z zeszłorocznych planów udało mi się zrealizować: 
  • pójście do szkoły językowej i nauczenie się języka niemieckiego,
  • zapisanie się na kurs prawa jazdy i zdanie egzaminu, na razie tylko teoretycznego,
  • czytanie trochę więcej książek niż w 2014 roku,
  • zabranie się za swoje zdrowie, co prawda dopiero pod koniec roku, ale zawsze.

Nadal nie zrealizowałam planu dotyczącego mieszkania, wręcz przeciwnie teraz zostałam w ogóle bez mieszkania. Nie zapisałam się na studium fotograficzne. Nie kupiłam wymarzonego obiektywu. I nie kupowałam co miesiąc książek. Kilka mi się udało, ale nie co miesiąc. I oczywiście nie kupiłam auta, bo na kurs prawka zapisałam się dopiero w listopadzie.

*** 

A teraz czas na nowy rok i nowe plany :)