STRONY

niedziela, 15 listopada 2015

Sarbinowo - 5., 6., 7. i 8. dzień - 16.-19.07.2015

16 lipca - połowę dnia spędziliśmy na plaży, korzystając z upalnej pogody, a drugą połowę spacerując po miasteczku. Byliśmy też w naszej ulubionej restauracji na obiedzie :)













17 lipca - kolejny upalny dzień, piwko na plaży i popołudniowa rybka na Promenadzie :)

Zdjęcie dla co niektórych, żeby mogli sobie myśleć/mówić/pisać jaka to ja upasiona jestem ;) :* :*








18 lipca - od rana pochmurny dzień, który wykorzystaliśmy na spacer do Chłopów. Po południu kiedy się rozpogodziło poszliśmy na plażę, a wieczorem, który był naszym ostatnim, byliśmy na przepięknym zachodzie :)











To samo zdjęcie z innej perspektywy :D







19 lipca - ostatni dzień i pożegnanie z morzem :(






Tak wyglądały moje wakacje nad morzem. Pomimo pewnych problemów były naprawdę świetne. Odpoczęłam trochę psychicznie i naładowałam akumulatory nadmorskim słońcem i powietrzem :)

Mam jeszcze przygotowanego posta z kilkoma zdjęciami krajobrazów :)
Pozdrawiam! 

2 komentarze:

  1. Ale się zaniedbałaś, aż szkoda patrzeć. Współczuję męzowi, jak tak będziesz kg łapać, to za rok cię będzię toczył :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dla takich anonimków jak ty mam specjalnie przygotowany post na temat mojej wagi ;)
      A moim mężem się nie martw, jest bardzo szczęśliwy, że ma taką kobietę ;) Nie pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)