STRONY

czwartek, 25 czerwca 2015

Zdjęciowe podsumowanie maja :)

Czerwiec dobiega końca, więc czas najwyższy zrobić majowy post. Nie mam ostatnio jakoś weny na zdjęcia i bawienie się z nimi na komputerze. Co wiąże się także z tworzeniem postów. Piętrzące się problemy jakoś odbierają ochotę. Skupiam się głównie na nauce języka. Nareszcie zrozumiałam, że tylko zaawansowana znajomość niemieckiego może wyciągnąć nas z gówna, w którym utknęliśmy. Ta myśl tak bardzo mnie motywuje i pcha do przodu, że sama siebie zaskakuję w swoich postępach. Jestem w połowie czwartego miesiąca nauki. W październiku będę zdawać egzamin na poziom B1. Później oczywiście chcę iść dalej, na B2. Szkoda, że tak późno skłoniłam się do nauki. Niestety człowiek mądry po szkodzie. I pomyśleć, że gdyby nie moje uprzedzenie do języka, który wbrew pozorom jest bardzo podobny do polskiego (gramatycznie), to teraz "szprechałabym" już biegle -_- Brak mi słów na samą siebie, ale na przyszłość będę już mądrzejsza. Najważniejsze jest, że pomimo problemów nie poddaję się. Wręcz przeciwnie. Im więcej kłód życie rzuca nam pod nogi, tym bardziej motywuje mnie to do parcia naprzód.


Mam swoje cele, które osiągnę bez względu na wszystko. I niezależnie od tego ile będzie trwało osiągnięcie tych celów, wiem że dokonam tego czego chcę. Patrząc na siebie czuję się dumna z tego jak bardzo wyjazd za granicę mnie zmienił. Stałam się odważniejsza, pewna siebie, nie przejmuję się już tym co ludzie o mnie myślą, nie boję się porażki. Paradoksalnie każda trudność sprawia, że jestem coraz silniejsza psychicznie. Na razie moim głównym celem jest zdanie egzaminu językowego. Później prawo jazdy. Następnie dalszy poziom języka i praca. A ostatecznie studium fotograficzne. W międzyczasie chciałabym wybrać się na taki sam kurs języka angielskiego, jak teraz robię niemieckiego. Bo dlaczego by nie? Angielski jest światowym językiem i aż wstyd, że znam go na tak słabym poziomie. Najśmieszniejsze jest to, że rozumiem prawie wszystko, a niewiele umiem powiedzieć. Dlatego ten cel także znajduje się na mojej liście. Wciąż powtarzam sobie, że mam dopiero 23 lata, jestem młoda i mam tyle życia przed sobą. Jeszcze wiele przede mną i wiele swoich planów mogę zrealizować. Niektórym ludziom przychodzi to łatwo, innym trudniej. Niestety należę do tej drugiej grupy, ale wierzę, że im będzie trudniej, tym satysfakcja będzie większa :) Najbardziej cieszę się z tego, że sama stawiam czoła swoim lękom. Wierzę, że za jakiś czas będę tak samo silna jak moja mama, która jest dla mnie wzorem pod tym względem. Ona swoją siłą psychiczną mogłaby przenosić góry i mam nadzieję, że w tej "dziedzinie" niebawem jej dorównam :) Staram się, żeby problemy nie wpływały na mój nastrój, chociaż, wiadomo, zdarzają się też przygnębiające dni. Na to z pewnością wpływa kapryśna pogoda, która od końcówki wiosny jest okropna. Mam jednak nadzieję, że prawdziwe lato w końcu do nas zawita i zostanie do końca wakacji :) No, ale się rozpisałam. A miałam tylko wstawić zdjęcia zrobione w maju :P


1-3 maja - Majówka. Pierwszego dnia wybraliśmy się do przepięknego berlińskiego parku, który aktualnie jest moim numerem jeden - Britzer Garten. Drugiego dnia pojechaliśmy do Szczecina, do kina, na "Szybkich i wściekłych 7". A trzeci dzień Majówki spędziliśmy z rodziną Bąbelka w naszym osiedlowym, ulubionym parku :)

1 maja














2 maja 







3 maja














4 maja - zdecydowałam się w końcu na makijaż permanentny brwi :D Dostałam w prezencie od męża. Więcej o tym napiszę w osobnym poście :)



5 maja - domowe selfiaczki :D



























9 maja - jeden z moich ulubionych portretów "z ręki" :D




























12 maja



Od 13 maja do 17 maja byliśmy w Poznaniu, ponieważ miałam krótką przerwę w szkole :) 

14 maja - pierwsze spotkanie z moją Magdaleną po półrocznym nie widzeniu się ♥



15 maja - niespodzianka zrobiona przez moją drugą kochaną przyjaciółkę ♥ Aniulę :) Przyjechała do mnie z pączkami i pięknym fioletowym bukiecikiem, w ramach urodzin, które miałam tydzień później :) 




Później wybrałam się z siostrą na spacerek ♥ Zrobiłam jej pierwszą od dłuższego czasu sesję :)







16 maja - wybraliśmy się z moją mamą, siorą i ojczymem Rafałem do ZOO. Niestety było dość chłodno i kilka zwierząt nie było w ogóle na wybiegach, więc nasza wycieczka nie trwała zbyt długo. Fajnie było jednak przejechać się znów kolejką :D






I selfie z Mamusią ♥



18 i 22 maja



























23 maja - piknik z moją grupą z kursu językowego :D Z Iwoną, która jest moją ulubioną koleżanką z grupy :) - Moja twarz zniszczona przez alergię, która mnie wtedy potwornie męczyła :/





24 maja - niedzielny kotał ♥



28 i 30 maja :D



31 maja



Tak wyglądał mój maj :) Czerwiec jest zdecydowanie bardziej nudny. Nic się nie dzieje, pogoda jest fatalna. Na szczęście za 2,5 tygodnia jedziemy na tydzień nad morze, a potem będę sama 2 tygodnie w Poznaniu, więc sobie odbiję :D Nareszcie odpocznę psychicznie, bardzo tego potrzebuję ♥

Pozdrawiam! :)

4 komentarze:

  1. My tez byliśmy na parkowej sesji :) Odwiedziliśmy Park Oliwski w Gdańsku. Oczywiście nie jest aż tak multikolorowy, ale uwierz mi, że zachwyca, zwłaszcza podziwiany w odpowiednim towarzystwie :D
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam w google ten park i jest naprawdę piękny! ♥ Chętnie również wybrałabym się do niego na spacer. Jeśli kiedyś znajdę się w Gdańsku, to na pewno to zrobię :) A co do odpowiedniego towarzystwa, to myślę, że każde miejsce jest ciekawsze i piękniejsze kiedy ma się bliską osobą przy sobie :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  2. To super, że się uczysz, najważniejsze to się przemóc :) Ale nie zaniedbuj czytelników, bo nieładnie :P Twoje posty dają mi zawsze dużo energii do działania i fajnie jest popatrzeć na Twoje piękne fotki, więc fotografuj dużo!
    I nie poddawaj się, wakacyjne słońce powinno nam wszystkim dać pozytywnego kopa. Buziaki Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ostatnich tygodniach sama potrzebowałam energii, dlatego też niewiele pisałam :) Poza tym też nie bywam ostatnio w żadnych ciekawych miejscach, więc nie mam czego tutaj pokazywać. W chwili obecnej mam zdjęcia tylko z pięknego parku Britzer Garten, które oczywiście niebawem opublikuję :) Miło mi wiedzieć, że moje posty dają ludziom energię. Nie poddam się, muszę po prostu przejść te złe chwile, żeby dojść do tych dobrych :) Dziękuję za komentarz, pozdrawiam! :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)