STRONY

poniedziałek, 16 marca 2015

Rodzinny tydzień lutego :)

15 lutego przyjechały do mnie moja mama i siostra. Postanowiły wykorzystać tydzień ferii na odpoczynek u mnie. Nie mogłam się doczekać ich przyjazdu, a kiedy w końcu się tu pojawiły ich pobyt przeminął tak szybko... Pogoda nam dopisała i tylko ostatni dzień spędziłyśmy w domu, w pozostałe dni jeździłyśmy po Berlinie lub spacerowałyśmy po okolicy. No i oczywiście robiłyśmy mnóstwo zdjęć :D Pogoda była bardziej wiosenna niż zimowa, tak więc korzystałyśmy maksymalnie z tej słonecznej aury.


16 lutego - wybrałyśmy się na zakupy, na Wilmersdorfer Str. oraz w kilka innych miejsc. 













17 lutego - dzień przywitał nas pięknym słoneczkiem. Wybrałyśmy się na spacer po Volkspark Jungfernheide. Przeszłyśmy do samego końca i kiedy wróciłyśmy do domu, byłyśmy wykończone :D Na spacerze znalazłyśmy pierwsze zwiastuny wiosny ♥ W ten dzień zrobiłyśmy setki zdjęć :D






















A to zwiastuny wiosny, o których wspomniałam powyżej :)





18 lutego - wybrałyśmy się na spacer w okolicy, w której mieszkam. Byłyśmy na zakupach i w McDonaldzie, w którym nie zrobiłyśmy żadnego zdjęcia :P W ogóle tego dnia niewiele fotografowałyśmy.





19 lutego - pojechałyśmy do centrum. Najpierw byłyśmy w Primarku, gdzie mama z Wiki nakupowały ciuchów, a potem spacerowałyśmy znanymi już ulicami. Zjadłyśmy nawet pierwsze lody gałkowe na świeżym powietrzu w tym roku. W ogóle nie było czuć, że to środek zimy! To był fantastyczny dzień. Chodziłyśmy to tu, to tam. I znowu robiłyśmy wiele zdjęć :)



























20 lutego - pogoda była nieciekawa, więc siedziałyśmy w domu. Wieczorem grałyśmy w Eurobussiness, wygłupiałyśmy się i cieszyłyśmy swoją bliskością. Był to ostatni dzień ich pobytu u mnie :(






21 lutego - zjadłyśmy razem śniadanie, posiedziałyśmy dwie godzinki i odwiozłam mamę i Wiki na dworzec, na pociąg. 





Wspólny czas zdecydowanie zbyt szybko minął. Po ich wyjeździe chodziłam przygnębiona przez 3 kolejne dni :( Tak bardzo je kocham i tak uwielbiam spędzać z nimi czas. Razem zawsze jest wesoło i  śmiesznie. Raźniej się spaceruje, ciekawiej robi zakupy, milej siedzi w domu. Po ich pobycie u mnie, jeszcze bardziej poczułam jak mocno za nimi tęsknię. Szkoda, że nie mogę mieć wszystkiego za czym tęsknię, tutaj w Berlinie. Niestety tak się nie da. Najbliższy ich przyjazd do mnie zapowiada się na wakacje. Już nie mogę się doczekać!

2 komentarze:

  1. Super zdjęcia, widać, że jesteście fajną rodzinką :) a Twoja mama ma esktra kurtkę w kwiatki, skąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mama kupiła tę kurtkę w Poznaniu na pętli tramwajowej "Dębiec" :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)