STRONY

czwartek, 31 grudnia 2015

Zdjęciowe podsumowanie grudnia :)

Grudzień był zadziwiająco ciepłym miesiącem. Przez jakiś czas z domu wychodziłam ubrana w jesienną kurteczkę. Teraz mróz już zawitał, ale kiedy było ciepło wykorzystaliśmy aurę do spacerów. Byliśmy w kinie na Igrzyskach Śmierci Kosogłos część 2 ♥ Pomieszkaliśmy kilka dni w mieszkaniu 
Bąbelka. Przeżyliśmy święta :) Ostatni miesiąc roku minął bardzo szybko.


4 grudnia - kino :) Igrzyska Śmierci Kosogłos część 2 ♥ Nareszcie się doczekałam. Chociaż film nie zrobił na mnie porażającego wrażenia, to razem z pierwszą częścią Kosogłosa tworzą genialną całość :)



poniedziałek, 21 grudnia 2015

Zdjęciowe podsumowanie listopada :)

Od pierwszego listopada jesteśmy w Poznaniu :) Mam ku temu ważny powód, który opiszę w odpowiednim czasie. Czas tutaj spędzam głównie pomagając mamie, ale też spacerując, załatwiając swoje sprawy i spotykając się ze znajomymi. 

1 listopada - zdjęcia w drodze do Poznania :) i powitalne selfie z kotałem i Wiktorią


sobota, 12 grudnia 2015

Dwa oblicza polnej jesieni

Do tego posta zebrałam zdjęcia z kilku jesiennych, polnych, październikowych spacerów z psami. Wszystkie zdjęcia zrobiłam na polach w pobliżu miejsca zamieszkania rodziny Bąbelka. Postanowiłam pokazać dwa oblicza jesieni - to kolorowe, słoneczne i radosne, oraz to tajemnicze, mgliste i pochmurne :) W wielu zdjęciach użyłam filtrów z programu Photoscape. Dzisiejszy post jest jednym z ostatnich trzech zaległych. A jutro przygotuję coś nowego, świeżego i świątecznego ♥


Radosne oblicze jesieni :)



poniedziałek, 7 grudnia 2015

Britzer Garten - 11.10.2015

Tym razem nie będzie miesięcznego podsumowania, tylko relacja z cudownego, jesiennego spaceru w Britzer Garten. Byłam już jesienią w kilku berlińskich miejscach, ale w Britzer Garten jesiennie to był pierwszy raz. Nie zawiodłam się. Kolory drzew oszałamiały. Zrobiłam mnóstwo zdjęć, z których wybrałam 48 najlepszych. Tylko niewiele z nich odrobinę poprawiłam w Photoscape. Zdecydowana większość jest w naturalnych kolorach, tak rzeczywiście było pięknie, naturalnie pięknie ♥ 



piątek, 4 grudnia 2015

Zdjęciowe podsumowanie września i października :)

Dzisiaj podsumowanie kolejnych miesięcy - września i października. Zrobiłam jeden post dla tych dwóch miesięcy, dlatego że we wrześniu prawie nie robiłam zdjęć. Natomiast zdjęcia październikowe są głównie z telefonu :) Powoli zbliżam się do końca z publikowaniem zaległych postów :)


5 września - pierwszy zimny, jesienny dzień


piątek, 27 listopada 2015

Park Wilsona - 05.08.2015

Na wstępie chciałabym poinformować zainteresowanych dlaczego wstawiam teraz tak spóźnione posty. Mianowicie dlatego, że w wakacje najzwyczajniej w świecie szkoda mi czasu na siedzenie przy komputerze. Staram się spędzać dużo czasu na spacerach i spotykaniu się z rodziną i znajomymi. Teraz kiedy na dworze szybko jest ciemno, jest zimno i ponuro, to ze spokojem mogę uporządkować zdjęcia przy kubku dobrego latte i opublikować chronologicznie spóźnione posty :) 

W dzisiejszym poście przedstawię jeden z większych parków w Poznaniu - Park Wilsona, w którym znajduje się Palmiarnia. W Palmiarni można znaleźć wiele gatunków roślin z różnych zakątków świata. a także akwaria pełne ciekawych rybek i wielkich ryb oraz kilka przedstawicieli gadów. Odbywają się tam też wystawy, np: motyli, albo kotów do adopcji itd. Rzadko bywam w tym parku, bo nie jest on w grupie moich ulubionych parków. Jednakże jak już wybrałam się tam z siostrą to pomyślałam, że porobię zdjęcia, żeby pokazać tutaj to miejsce :) 



niedziela, 22 listopada 2015

Zdjęciowe podsumowanie sierpnia :)

Sierpień był zdecydowanie najlepszym miesiącem tego roku :) To był bardzo intensywny i pełen ciekawych rzeczy miesiąc :) Zrobiłam mnóstwo zdjęć, odbyłam wiele fajnych spacerów, byłam kilkakrotnie na basenie lub nad jeziorem, spotykałam się z przyjaciółkami, spędziłam sporo czasu z rodziną. Było ciepło, wręcz upalnie, rodzinnie, kolorowo, prawie cały czas wesoło i radośnie :) W dodatku można powiedzieć, że ja i mój mąż, w pewien sposób, przeszliśmy nowy początek. Nie ma chyba nic piękniejszego jak mieć drugą połowę, z którą potrafi się przejść wszystko, stawić wszystkiemu czoła, budować miłość wciąż na nowo i niezależnie od mijającego czasu, wciąż wzmacniać uczucie ♥ Niestety pojawiło się też trochę smutku i nostalgii, ponieważ 10 sierpnia odszedł mój 99letni pradziadek :( 

Do posta wybrałam zdecydowanie za dużo zdjęć, dlatego postanowiłam zrobić kilka kolaży :)


1 sierpnia - jednodniowa wycieczka do Berlina :)



2 sierpnia - wypad na działkowego grilla, którego oczywiście ja robiłam :D


Sarbinowo - 12.-19.07.2015 - krajobrazy

W tym poście przedstawię kilkanaście krajobrazowych ujęć, jakie udało mi się zrobić podczas tegorocznych wakacji :)



środa, 18 listopada 2015

"Wolę być szczęśliwym pulpecikiem, niż nieszczęśliwym chudzielcem", czyli kilka słów o mojej wadze ;)

Na samym początku zaznaczam, że nie wszyscy oceniają mnie tak jak to opisałam w poniższym tekście. Mąż jest bardzo zadowolony z tego jak teraz wyglądam. Najbliższa rodzina i przyjaciółki też mówią, że teraz wyglądam najlepiej w całym moim życiu. Jednakże każda z Was wie jaka jest psychika kobiety. Każde przykre słowo czy komentarz dotyczący wyglądu zawsze gdzieś tam w nas jest i rozbrzmiewa echem w naszych głowach. I obojętnie jak bardzo inne osoby zapewniają nas, że jest dobrze, to i tak wciąż mamy wątpliwości.

***


niedziela, 15 listopada 2015

wtorek, 3 listopada 2015

Sarbinowo - 2., 3. i 4 dzień - 13.-15.07.2015

Kolejne dni w Sarbinowie były niezwykle słoneczne i ciepłe. Nigdy nie miałam nad morzem tak cudownej pogody. Połowę dnia spędzałam na plaży, a drugą na spacerowaniu i jedzeniu pysznego, nadmorskiego jedzonka :D

13 lipca - od rana wybrałyśmy się do naszej ulubionej restauracji w Sarbinowie "Restauracji po schodkach". Wypiłyśmy kawę i zjadłyśmy przepyszną szarlotkę :) A później spacerowałyśmy po plaży.


czwartek, 29 października 2015

Podsumowanie lipca | 1. dzień nad morzem - 12.07.2015

Przybywam do Bąbelkowa po kilkumiesięcznej przerwie, spowodowanej wieloma sprawami, o których nie zamierzam tutaj pisać. Teraz kiedy na dworze jest już chłodno i szybciej robi się ciemno, przyjemnie będzie wrócić do tych wakacyjnych zdjęć. A wakacje miałam w tym roku rzeczywiście fantastyczne, pomimo problemów. Mnóstwo, mnóstwo zdjęć! Lato było piękne, upalne i słoneczne. Pierwszy raz w życiu miałam tak cudowną pogodę nad morzem. W Polsce byłam w sumie 5 tygodni. 8 dni nad morzem, resztę w Poznaniu. Wypady na działkę, nad jeziora, na basen, spacery, spacery i jeszcze raz spacery. Coś pięknego! ♥ Byłam spalona słońcem. I wszędzie towarzyszył mi selfie-stick, który był symbolem tych wakacji :D Uwielbiam oglądać te wakacyjne fotki. W dzisiejszym poście wstawię ogólne podsumowanie lipca, który w większości nie był za ciekawy i pierwszy dzień pobytu w Sarbinowie :)


Domowe selfiaki z początku lipca



20 lipca - spaceros z Magdaleną ♥

czwartek, 23 lipca 2015

Zdjęciowe podsumowanie czerwca :)

Za chwilę lipiec dobiega końca, a ja dopiero wstawiam podsumowanie czerwca :P W czerwcu niewiele się działo, ale skoro powiedziałam sobie, że każdy miesiąc będę tutaj podsumowywała to spełniam swoją obietnicę. 


3 czerwca - urodzinowe śniadanie mojej nauczycielki z kursu - Kristi :)



6 czerwca - instagramowe selfie :D



środa, 8 lipca 2015

Britzer Garten - 01.05.2015 - część 2

Bez zbędnego pisania, przedstawiam drugą część zdjęć wykonanych w Majówkowy weekend w cudownym Britzer Garten. W tej części przedstawię nie tylko tulipany, ale też inne napotkane przeze mnie kwiaty (szafirki, hiacynty, żonkile, drzewa owocowe) oraz kilka krajobrazów. Zachwycają przede wszystkim drzewa owocowe. To był niesamowity widok na żywo :) Pierwsza część zdjęć: TUTAJ.  Zapraszam do komentowania! :)




sobota, 4 lipca 2015

Britzer Garten - 01.05.2015 - część 1

Chociaż obecnie mamy lato, i to w ostatnich dniach naprawdę upalne, powspominam teraz wiosnę ♥ W tym roku była tak jakoś wyjątkowo kwiecista i kolorowa, albo po prostu ja szczególnie zwracałam uwagę na każdy najmniejszy wiosenny zwiastun ;) Uwielbiam wiosnę, niezmiennie od kilku lat. Lubię znajdować kolejne gatunki kwitnących, wiosennych kwiatów. Lubię to jak przyroda budzi się do życia. Uwielbiam te wszystkie kolory. Britzer Garten jest parkiem, w którym na początku maja następuje kulminacja wiosny. Dziesiątki tysięcy najróżniejszych tulipanów, setki żonkili, narcyzów, szafirków i hiacyntów, mnóstwo innych ciekawych kwiatów oraz kwitnących drzew owocowych. Do tego otaczająca wszystko zieleń, słońce i piękne krajobrazy.Właśnie przez to wszystko Britzer Garten jest zdecydowanie najpiękniejszym parkiem Berlina. A wstęp do tego parku kosztuje tylko 3 euro. Byłam zauroczona wszechobecną wiosenną aurą. W żadnym innym parku nie znalazłabym większej ilości kwiatów. Zrobiłam kilka setek zdjęć, którymi jestem zachwycona. Do opublikowania wybrałam 76 zdjęć, które podzieliłam na dwa posty. 





czwartek, 25 czerwca 2015

Zdjęciowe podsumowanie maja :)

Czerwiec dobiega końca, więc czas najwyższy zrobić majowy post. Nie mam ostatnio jakoś weny na zdjęcia i bawienie się z nimi na komputerze. Co wiąże się także z tworzeniem postów. Piętrzące się problemy jakoś odbierają ochotę. Skupiam się głównie na nauce języka. Nareszcie zrozumiałam, że tylko zaawansowana znajomość niemieckiego może wyciągnąć nas z gówna, w którym utknęliśmy. Ta myśl tak bardzo mnie motywuje i pcha do przodu, że sama siebie zaskakuję w swoich postępach. Jestem w połowie czwartego miesiąca nauki. W październiku będę zdawać egzamin na poziom B1. Później oczywiście chcę iść dalej, na B2. Szkoda, że tak późno skłoniłam się do nauki. Niestety człowiek mądry po szkodzie. I pomyśleć, że gdyby nie moje uprzedzenie do języka, który wbrew pozorom jest bardzo podobny do polskiego (gramatycznie), to teraz "szprechałabym" już biegle -_- Brak mi słów na samą siebie, ale na przyszłość będę już mądrzejsza. Najważniejsze jest, że pomimo problemów nie poddaję się. Wręcz przeciwnie. Im więcej kłód życie rzuca nam pod nogi, tym bardziej motywuje mnie to do parcia naprzód.


Mam swoje cele, które osiągnę bez względu na wszystko. I niezależnie od tego ile będzie trwało osiągnięcie tych celów, wiem że dokonam tego czego chcę. Patrząc na siebie czuję się dumna z tego jak bardzo wyjazd za granicę mnie zmienił. Stałam się odważniejsza, pewna siebie, nie przejmuję się już tym co ludzie o mnie myślą, nie boję się porażki. Paradoksalnie każda trudność sprawia, że jestem coraz silniejsza psychicznie. Na razie moim głównym celem jest zdanie egzaminu językowego. Później prawo jazdy. Następnie dalszy poziom języka i praca. A ostatecznie studium fotograficzne. W międzyczasie chciałabym wybrać się na taki sam kurs języka angielskiego, jak teraz robię niemieckiego. Bo dlaczego by nie? Angielski jest światowym językiem i aż wstyd, że znam go na tak słabym poziomie. Najśmieszniejsze jest to, że rozumiem prawie wszystko, a niewiele umiem powiedzieć. Dlatego ten cel także znajduje się na mojej liście. Wciąż powtarzam sobie, że mam dopiero 23 lata, jestem młoda i mam tyle życia przed sobą. Jeszcze wiele przede mną i wiele swoich planów mogę zrealizować. Niektórym ludziom przychodzi to łatwo, innym trudniej. Niestety należę do tej drugiej grupy, ale wierzę, że im będzie trudniej, tym satysfakcja będzie większa :) Najbardziej cieszę się z tego, że sama stawiam czoła swoim lękom. Wierzę, że za jakiś czas będę tak samo silna jak moja mama, która jest dla mnie wzorem pod tym względem. Ona swoją siłą psychiczną mogłaby przenosić góry i mam nadzieję, że w tej "dziedzinie" niebawem jej dorównam :) Staram się, żeby problemy nie wpływały na mój nastrój, chociaż, wiadomo, zdarzają się też przygnębiające dni. Na to z pewnością wpływa kapryśna pogoda, która od końcówki wiosny jest okropna. Mam jednak nadzieję, że prawdziwe lato w końcu do nas zawita i zostanie do końca wakacji :) No, ale się rozpisałam. A miałam tylko wstawić zdjęcia zrobione w maju :P


1-3 maja - Majówka. Pierwszego dnia wybraliśmy się do przepięknego berlińskiego parku, który aktualnie jest moim numerem jeden - Britzer Garten. Drugiego dnia pojechaliśmy do Szczecina, do kina, na "Szybkich i wściekłych 7". A trzeci dzień Majówki spędziliśmy z rodziną Bąbelka w naszym osiedlowym, ulubionym parku :)

1 maja



czwartek, 4 czerwca 2015

Tiergarten - 12.04.2015

Tiergarten to ogromny park w centrum Berlina. Jego charakterystycznym punktem, jak i zresztą samego Berlina, jest Siegessäule - Kolumna Zwycięstwa, tzw. aniołek. Na tę Kolumnę można wejść, za opłatą - 3euro za osobę dorosłą. Na szczycie znajduje się punkt widokowy, z którego rewelacyjnie widać panoramę Berlina. Jednej kwietniowej niedzieli stwierdziliśmy, że pójdziemy na spacer do tego właśnie parku i że nadszedł w końcu czas, żeby wejść na "aniołka". Ogólnie sam park nie podoba mi się w ogóle. Nie ma tam nic ciekawego. Zwykłe alejki i drzewa. To jest dobre miejsce dla rowerzystów czy uprawiających jogging, ale nie dla wielbicieli fotografii. Co mnie też odrzuca? Śmieci, bałagan, menele. Przez to właśnie zdecydowanie nie polecam spaceru po tym parku. Z wszystkich berlińskich parków Tiergarten jest w mojej ocenie bliżej końca. 



środa, 13 maja 2015

"Polowania" na wiosnę :) - dalszy ciąg (10.04.2015)

Dzisiaj post zawierający zdjęcia, które zrobiłam miesiąc temu. 10 kwietnia postanowiłam wybrać się na spacer w okolicy, w której mieszkam. Był to czas kwitnięcia drzew owocowych i to one były moim głównym celem fotograficznym. W planie miałam jednak też zrobić lepsze ujęcia żonkili. Przy okazji spaceru udałam się w miejsce, w którym, całkowicie na dziko, żyją króliki europejskie. Ogólnie cała dzielnica Spandau słynie z tego, że wszędzie biegają króliki :D W wielu małych parkach można napotkać kicającego króliczka. Jednak w okolicy jednego z osiedli, między dwoma ruchliwymi ulicami, aż roi się od tych małych "kicajów". I tam właśnie zrobiłam kilka świetnych króliczych ujęć. Bez zbędnego pisania, zapraszam do obejrzenia i skomentowania zdjęć :)



czwartek, 7 maja 2015

Zdjęciowe podsumowanie kwietnia :)

Kolejny miesiąc za nami, a już mija tydzień następnego. Czas ucieka, sama nie wiem gdzie i kiedy. Kwiecień był dosyć obfity w różne wyjścia, tak więc mam masę zdjęć z tego miesiąca. Wiosna w tym roku jest wyjątkowo piękna, co powoduje we mnie nieustanną chęć wychodzenia z domu. W każdym miejscu, w którym się znajdę, przypadkowo lub celowo, spotykam mnóstwo różnorodnych kwiatów. Jednak w dzisiejszym poście znajdą się nasze prywatne zdjęcia. W następnych dniach natomiast opublikuję posty z kilku wypadów. Mam już przygotowane pięć postów, które po prostu przesycone są wiosną :)


1 kwietnia - wyjście do restauracji na obiad :)


Pizzatasche - po prostu przepyszna! 

sobota, 11 kwietnia 2015

Zdjęciowe podsumowanie marca :)

Czas tak szybko mija. Dopiero co robiłam podsumowanie lutego, a już marzec minął. Dopiero co zaczęłam chodzić do szkoły językowej, a już minął mi pierwszy miesiąc nauki niemieckiego! Marzec był całkiem przyjemnym miesiącem, wiosna zagościła na dobre w Berlinie. Coraz więcej jest ciepłych, słonecznych dni. Sprzyja to częstym spacerom :) 


2 marca - jeszcze zimowy strój, na stacji U-bahn :)


wtorek, 7 kwietnia 2015

"Polowania" na wiosnę :)

Im jestem starsza tym więcej dostrzegam pozytywów w każdej porze roku. Nie da się jednak ukryć, że wiosna niezmiennie od wielu, wielu lat jest moją ulubioną porą roku. Latem lubię wszechobecną zieleń, soczyste barwy, słońce, upały. Jesienią uwielbiam żółto pomarańczową kolorystykę, ciepłe dla oka krajobrazy. Zimą lubię kiedy śnieg przykrywa całą przyrodę białym puchem. Jednak wiosna jest dla mnie najbardziej czarującą, magiczną porą roku. Po wielu tygodniach szarości, nieobecności kwiatów, bezlistnych drzew, nagle przyroda zaczyna odżywać, budzić się do życia, odradzać. Jest coraz więcej słonecznych dni. Co roku niby tak samo, ale jednak za każdym razem inaczej. Dla mnie jako wielbicielki makrofotografii swoistą misją jest "polować" na pierwsze oznaki pojawienia się wiosny. W tym roku "poluję" wyjątkowo intensywnie, bo gdy tylko nadarzy się okazja wybieram się na spacer z aparatem. Wykorzystuję słoneczne dni, bo pogoda nadal bywa kapryśna. Jak parę dni temu kiedy to wiatr hulał, a z nieba padał śnieg z deszczem i gradem. Jednakże mimo tej niepogody kwiatki przetrwały, a wiosna przezwyciężyła wietrzne, zimne dni. W tym roku udało mi się już sfotografować krokusy, stokrotki, cebulice, przebiśniegi, żonkile, wrzos i forsycję. Moim kolejnym celem fotograficznym są drzewa owocowe, zwłaszcza czereśnia/wiśnia. Uwielbiam te delikatnie różowe kwiatuszki. No, ale dosyć pisania, zapraszam do obejrzenia moich "zdobyczy" ;)


Pierwsze oznaki wiosny znalazłam już 17 lutego! Były to przebiśniegi i wychodzące z ziemi krokusy :)


piątek, 27 marca 2015

Fioletowy, wodny makroświat ♥ - 08.02.2015

Przedstawię Wam dziś baaardzo spóźniony post. Na początku lutego dostałam natchnienia na pobawienie się w makro. Nie pamiętałam kiedy ostatnio bawiłam się zraszaczem i kwiatami. Wykorzystałam to, że kilka dni wcześniej mąż podarował mi bukiet fioletowych tulipanków oraz fakt, że na dworze świeciło piękne słońce. Wyszłam z tulipanami, zraszaczem i aparatem na balkon i rozpoczęłam swoje wodne zabawy. Kiedyś uwielbiałam fotografować krople w najróżniejszej postaci. Myślę, że w tym roku wrócę do wodnych ujęć, z pewnością mam w planach częściej robić takie zdjęcia. Zobaczcie co udało mi się stworzyć w ciągu pół godziny fotografowania :) 

Zdjęcia wykonałam lustrzanką Pentax K-50 + teleobiektyw Sigma 70-300mm. Program, którego użyłam do małych poprawek: Photoscape :)



poniedziałek, 16 marca 2015

Rodzinny tydzień lutego :)

15 lutego przyjechały do mnie moja mama i siostra. Postanowiły wykorzystać tydzień ferii na odpoczynek u mnie. Nie mogłam się doczekać ich przyjazdu, a kiedy w końcu się tu pojawiły ich pobyt przeminął tak szybko... Pogoda nam dopisała i tylko ostatni dzień spędziłyśmy w domu, w pozostałe dni jeździłyśmy po Berlinie lub spacerowałyśmy po okolicy. No i oczywiście robiłyśmy mnóstwo zdjęć :D Pogoda była bardziej wiosenna niż zimowa, tak więc korzystałyśmy maksymalnie z tej słonecznej aury.


16 lutego - wybrałyśmy się na zakupy, na Wilmersdorfer Str. oraz w kilka innych miejsc. 


sobota, 14 marca 2015

Bąbelkowy luty :)

Ponieważ w styczniu zepsuł się mój telefon i zakupiłam nowy, z lepszym aparatem, nie muszę wszędzie zabierać lustrzanki, bo aparat mam zawsze przy sobie. Stąd też mam więcej zdjęć z życia codziennego, jak np: spacery z mężem czy fotki uwieczniające jak się ubrałam danego dnia :D Postanowiłam podsumować luty zdjęciami zrobionymi właśnie moim nowym telefonem :) Jestem z niego bardzo zadowolona ♥ Pierwszy raz w życiu mam LG i nie żałuję swojego wyboru :)


2 luty - zdjęcia zrobione w drodze do jakiegoś urzędu :)





czwartek, 12 lutego 2015

"50 twarzy Greya" - premiera dziś w nocy i coraz więcej hejtów.

Rozumiem, że nie wszystkim musi się podobać "Pięćdziesiąt twarzy Greya". Rozumiem, że nie każdy musi lubić taki typ literatury lub filmu, albo lubi, ale akurat ten twór ocenia jako słaby gniot. Rozumiem krytykę na pisarkę, jej styl pisania, czy dobraną obsadę do filmu. NIE rozumiem wyśmiewania historii opisanej w książce, że jest nierealna, idiotyczna. Ja pier....! We wszystkich książkach (oprócz tych opartych na faktach) treść jest fikcją, bardziej lub mniej niedorzeczną! Po co analizować to czy bdsm jest przedstawiony prawidłowo czy nie? Nagle wszyscy są ekspertami w tej dziedzinie? Nagle każdy odkrył w sobie psychiatrę, pisarza, polonistę i seksuologa? Po co stwierdzać, że to nierealne, żeby mega przystojny milioner zakochał się w szarej, zwyczajnej, biednej dziewczynie? Przecież to jest książka! W książkach i filmach wszystko jest możliwe. 


niedziela, 8 lutego 2015

Kolorowy cygański kociołek

Ostatnimi czasy nie mam za wiele pomysłów na posty, tak więc nie bywam tu za często. Nie chcę pisać o byle czym, więc czekam, aż znajdzie się coś wartego opublikowania. Tak jak dzisiaj :)

Postanowiłam wstawić posta z przepisem na danie jednogarnkowe, które przyrządziłam dzisiejszego dnia. Początkowo miałam zrobić tę potrawę z przepisu innej blogerki, ale jednak zmieniłam w nim prawie wszystko. Można więc powiedzieć, że to mój przepis ;)

W internecie mnóstwo jest przepisów na chłopskie garnki lub cygańskie kociołki. Mój prawdopodobnie nie różni się za bardzo od tych, które można znaleźć na każdej stronie z przepisami. Mimo wszystko polecam, bo wyszło naprawdę przepyszne!



niedziela, 25 stycznia 2015

Papierowa rocznica, czyli pierwszy rok naszego małżeństwa ♥

Tak. To już rok minął od kiedy zawarliśmy związek małżeński. Nie wierzę w to jak czas szybko przemija. Wydaje się, że dopiero co z podekscytowaniem odliczałam do tego wielkiego dnia. Bawiłam się z moimi przyjaciółkami na panieńskim. Drżałam ze zdenerwowania w ślubny poranek. Uwielbiam wracać do posta ze ślubną relacją. Często go czytam z uśmiechem na twarzy. Uwielbiam też oglądać wszystkie zdjęcia zrobione tamtego dnia. Był taki piękny ♥ Chętnych zapraszam tutaj: KLIK. Możecie przeczytać pierwszy raz lub też przypomnieć sobie nasz dzień :)


czwartek, 22 stycznia 2015

Volkspark Jungfernheide w zimowej odsłonie - 29.12.2014

Dzisiaj mija równy miesiąc kalendarzowej zimy i postanowiłam zrobić posta dla tych co tęsknią za piękną śnieżną zimą. Nie wiem jak u Was, ale u mnie był aż JEDEN prawdziwie zimowy dzień. Zaledwie jeden i obawiam się, że już się nie powtórzy. Było mnóstwo śniegu, piękne słońce, kilka stopni poniżej zera. Uwielbiam taką zimę! Według mnie mogłoby tak być przez kilka tygodni. Niestety obecnie częściej zdarzają się deszczowe, bardzo wietrzne, ponure, szare, pochmurne dni. Dlatego też może ten post wprowadzi Was w milszy nastrój, bo mnie od razu jest lepiej kiedy patrzę na te zdjęcia :)