STRONY

środa, 17 grudnia 2014

Atmosfera świąt w Bąbelkowym gniazdku :)

Święta coraz bliżej, nie da się ukryć. I chociaż pogoda za oknem jest bardziej wczesnowiosenna niż zimowa, to klimat świąt można poczuć za sprawą różnych dekoracji. Ja jestem maniaczką najróżniejszych figurek i oczywiście świeczek. Nasz pokój dzienny jest przepełniony takimi świątecznymi drobiazgami. Postanowiłam pokazać Wam jak podkreśliłam zbliżające się święta Bożego Narodzenia w naszym Bąbelkowym mieszkanku :)

Na biurku zrobiłam małą wystawkę aniołków. Są też dwa świeczniki na podgrzewacze i bałwanek-lampionik. Na stoliku również stoi jeden szklany świecznik. Na meblościance mnóstwo świeczek, figura Mikołaja, lampion, domeczek, trzy piękne świeczniki ze wzorami, doniczka-mikołaj z żywym drzewkiem i dwie maskoteczki. Przy oknie stoi nowo zakupiona sztuczna choinka, ubrana na fioletowo (jakżeby inaczej :D). Bombki mamy plastikowe ze względu na kota. W razie gdyby miał ochotę "zamordować" choinkę, straty będą mniejsze :D Część bombek przywiozłam ze sobą z Polski, ale ostatnio znalazłam fantastyczny komplet fioletowych, w różnych odcieniach, w OBI. Na naszej choince wiszą w sumie 72 ozdoby. Nie mamy jeszcze czubka, ani łańcuchów, ale nie było kiedy poszukać odpowiednich. Na balkonowej barierce mamy zawieszony komplet kolorowych lampek, które widać z daleka. I to byłoby na tyle z naszych dekoracji świątecznych. Zobaczcie jak to wszystko wygląda na zdjęciach :)


Biurko - aniołki, świeczki i nasza tegoroczna pocztówka z jarmarku :)




Świecznik na stoliku :)



Meblościanka










Fioletowa choinka ♥



Trochę słabo wygląda bez łańcuchów :P


I na koniec lampki na balkonie :)
I przy okazji siatka zabezpieczająca balkon, żeby kot nie wyskoczył :P




W taki sposób stworzyłam atmosferę świąt u nas :) A Wy dzięki czemu czujecie święta w swoim otoczeniu? Dzięki dekoracjom, ubraniu choinki czy może pieczeniu pierników? Albo macie jakieś inne sposoby? Podzielcie się w komentarzu.

Pozdrawiam! :)

4 komentarze:

  1. świetne dekoracje :) Kot pewnie jest rozczarowany, że bombki są plastikowe... Morderstwo takie nie pełne :( xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Hehehe :D Na razie choinka jest bezpieczna, bo kota zostawiłam u mamy podczas ostatniego pobytu. Zobaczymy jak wrócimy po świętach razem z nim, czy będzie miał ochotę uszkodzić choinkę. Jeśli tak, to raczej na pewno będzie rozczarowany :D

      Usuń
    2. Ah no tak mówiłaś mi przecież :) Biedny koteł xD

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)