STRONY

środa, 22 października 2014

Spacerkiem przez miasto - okolice Ku'damm - 13.07.2014

Witam i od razu usprawiedliwiam dlaczego tak rzadko coś tutaj wstawiam. Cały czas korzystam z internetu mobilnego, w którym transfer bardzo szybko się wykorzystuje. Wstawianie postów i przeglądanie innych blogów po prostu zżera go w zastraszającym tempie. Jednakże to się niedługo zmieni, bo oczekujemy na pracownika jednej z tutejszych sieci internetowych, który ma przyjść zamontować nam modem i wszystko inne co jest potrzebne do uruchomienia domowej sieci. Ponoć ma przyjść w piątek, a kiedy faktycznie dotrze, to się okaże.

Mam masę zdjęć do wstawienia na bloga. Uszykowałam już sobie materiał na 11 postów. Posty z wakacji, z kilku berlińskich wypadów, pokazu fajerwerków, pobytu w Poznaniu itd. Pojawią się też posty zdecydowanie jesienne. Kiedyś nienawidziłam jesień za szarość, brzydką pogodę, brak słońca. Teraz zrozumiałam, że przecież to tylko jedno z jej obliczy. A jesień prezentuje także drugie: słoneczne, kolorowe, ciepłe, przyjemne, złote. I tę jesień pokochałam, bo jest taka fotogeniczna ♥

W dzisiejszym poście coś odmiennego od zazwyczaj publikowanych. Stali bywalcy mogli zauważyć, że najczęściej fotografuję naturę. Najwięcej postów związanych jest z parkami, które nałogowo fotografuję. Tym razem pokażę Wam kilka ulicznych, miejskich kadrów. Pewnej lipcowej niedzieli wybraliśmy się na spacer w okolice Ku'damm. Pełna nazwa tej ulicy to Kurfürstendamm, jednak większość skraca ją sobie do tej łatwiejszej formy. Jest to główna ulica zachodniej części Berlina, znajdują się na niej liczne sklepy i hotele. Nasz spacer zaczęliśmy od wyjścia na stacji znanej z książki "My dzieci z Dworca ZOO", czyli Zoologischer Garten. Można powiedzieć, że tam jest końcówka Ku'damm. Przeszliśmy obok Kaiser Wilhelm Gedächtniskirche - Kościoła Pamięci Cesarza Wilhelma i udaliśmy się ulicą Tauentzienstraße, na której można znaleźć m.in. słynny dom towarowy: KaDeWe (Kaufhaus des Westens). Jest to największy dom towarowy w Europie, a ja nigdy nie byłam wewnątrz :D Jak mówi wikipedia: KaDeWe "Zajmuje powierzchnię 60 000 m2 i oferuje 380 000 artykułów".  No, ale dość faktów, zobaczcie zdjęcia! :)


Czekając na s-bahn.






Kaiser Wilhelm Gedächtniskirche








Fontanna - Weltkugelbrunnen.







KaDeWe






Widok z u-bahnu.


10 komentarzy:

  1. ta katedra, uwielbiam ;) świetne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd tutaj mieszkam cały czas ten kościół był zasłonięty rusztowaniami, bo go odnawiano. Dopiero tego lata zaczęli go odsłaniać :) Dziękuję :**

      Usuń
  2. Niby zdjęcia zwykłych miast, a ile odkrywają uroku. :O Jestem zafascynowana!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za nowoczesną sztuką i architekturą, ale to jedynie moje odczucia.
    Ostatnie zdjęcie jest... ciekawie uchwycone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakoś szczególnie się tym nie interesuję, lubię po prostu fotografować wszystko co w jakiś sposób przykuwa uwagę w nowych miejscach :) Dziękuję :)

      Usuń
  4. ciekawa ta Wasza metropolia!!! niezle ujecia !!! Juz zapomnialam jak to jest mieszkac w duzym miescie, majac dostep do kultury i sztuki, ciekawych budowli, tajemniczych uliczek,,, Swego czasu pomieszkiwałam w Poznaniu, Warszawie, Londynie.. Odwiedzałam wiele europejskich stolic, z sentymentem wracam do tych chwil. Czasem mi tego brakuje,ale jednak wiekszy spokoj odczuwam mieszkajac z dala od tego zgielku, kazdy czuje sie lepiej w innym miejscu, wazne zeby je odnalezc... Po obejrzeniu kilku Twoich reportazy, z checia odwiedze kiedys Berlin!!!! czekam na kolejne ujecia!!!! ColonialHarbour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Berlin jest naprawdę piękny i uwielbiam w nim wiele pięknych miejsc, ale to nie znaczy, że dobrze się tutaj czuję :) Zdecydowanie wolałabym ten spokój, "mieszkając z dala od zgiełku", gdzieś pod Poznaniem, tak jak to jest w Twoim przypadku ;) Cieszę się, że moje posty sprawiły chęć odwiedzenia Berlina, bo naprawdę warto tutaj przyjechać :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. Oj książka My dzieci z dworca ZOO czytałam kilka razy... czy nadal ten dworzec słynie takiej złej sławy? Może kiedyś zrobiłabyś post na jego temat wraz z fotkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na tym dworcu bywam rzadko i zazwyczaj tylko wysiadam i raczej po nim nie spaceruję. W każdym razie nie da się ukryć, że towarzystwo przed wejściem jest nieprzyjemne. Brudni ludzie, często pod wpływem środków odurzających. Chodzą, siedzą lub leżą na widoku, nie przejmując się innymi. Mogłabym kiedyś spróbować porobić tam zdjęcia, oczywiście w towarzystwie męża. To mógłby być ciekawy post.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)