STRONY

piątek, 5 września 2014

10 książek, które zostawiły we mnie jakiś ślad

Zostałam nominowana na Facebooku przez moją Madzię do opisania 10ciu książek, które zostawiły we mnie jakiś ślad. Oczywiście przyjęłam wyzwanie, bo uwielbiam czytać. Może teraz czytam mniej, bo nie mam dostępu do biblioteki, a ebooków nienawidzę czytać, ale miłość do książek wciąż we mnie jest.

Postanowiłam, że post, który napisałam w odpowiedzi na nominację Magdy, wstawię również tutaj. Może ktoś zainspiruje się tym postem i zrobi podobny u siebie na blogu? Zachęcam. Pokażmy, że nas, czytających prawdziwe książki, jest wciąż wielu, że doba internetu, ebooków i elektroniki nie zawładnęła wszystkimi ;)

Przyjęłam wyzwanie i spróbowałam wybrać te 10 tytułów, z całych setek przeczytanych przeze mnie książek, które zostawiły we mnie jakiś ślad. Faktem jest, że takich książek było sporo, ale wybrałam te, które jako pierwsze wpadły mi na myśl, przy intensywnym wspominaniu przeszłości. Przypomniałam sobie, że mniej więcej od 8 roku życia do 18 roku życia w moich dłoniach przewijały się kolejne książki ^_^ No dobrze, więc zaczynam:


1. "Tajemniczy ogród" - Frances Hodgson Burnett


jedna z dwóch ukochanych przeze mnie książek z czasów dzieciństwa. Uwielbiałam historię Mary, Colina i Dicka oraz ich zabawy w tajemniczym ogrodzie.


2. "Ania z Zielonego Wzgórza" - Lucy Maud Montgomery


druga ukochana książka dzieciństwa. Przeczytałam całą serię o przygodach Ani, ale to właśnie pierwsza jest tą najlepszą. Uwielbiałam Anię. Podobała mi się jej wyobraźnia, to jak nazywała wszystkie miejsca po swojemu. We wszystkim widziała coś ciekawego. Tworzyła wspaniałe historie. W tej książce jest pokazana potęga wyobraźni.


3. "Harry Potter" - J.K. Rowling


Mam na myśli całą sagę. Do chwili obecnej przeczytałam całość kilka razy. Te emocje przy wyczekiwaniu na kolejny tom, coś niesamowitego. Przed każdą kolejną częścią, za każdym razem czytałam najpierw wszystkie poprzednie. Nie wiem właściwie dlaczego tak uwielbiam Harry'ego, to chyba za sprawą tej całej magii ;)


4. "Saga o Ludziach Lodu" - Margit Sandemo


Miałam fioła na punkcie tej sagi w czasach gimnazjum. Konkretnie w drugiej klasie. Zabawne, że zainteresowałam się nią przez gazetę FAKT, bo była jako dodatek. Historia tak mną zawładnęła, że nie mogłam czekać aż tydzień na kolejną część i zaczęłam chodzić do biblioteki, co tydzień po koleje cztery tomy. Wszystkich tomów jest 47. Całość przeczytałam dwa razy. Każdy jeden tom jest po prostu niesamowity. Uwielbiam tę sagę za elementy magii, mistycyzmu, ale też za przedstawienie więzi rodzinnych, pomiędzy kolejnymi członkami Ludzi Lodu, które są tak mocne, że żadna odległość im nie straszna.


5. "Jesienna miłość" - Nicholas Sparks


Uwielbiam książki, które wyciskają ze mnie łzy, kiedy po przeczytaniu siedzę jeszcze przez jakiś czas i rozmyślam o losie bohaterów. Po przeczytaniu tej książki poszłam do babci i opowiedziałam jej tę historię, płacząc jak stuknięta :P Właściwie przy wszystkich przeczytanych przeze mnie książkach tego autora płakałam. 


6. "Spotkamy się pod drzewem ombu" - Santa Montefiore


sama nie wiem jak ta książka trafiła w moje ręce, ale cieszę się, że tak się stało. Jest to jedna z najpiękniejszych historii o miłości, jaką czytałam. Miłość, która wybucha gwałtownie, potrafiąca przetrwać wiele lat rozłąki. 


7. "Pamiętnik narkomanki" - Barbara Rosiek


Zastanawiałam się nad tym, czy zamiast tej książki nie wybrać "My dzieci z Dworca ZOO", bo obie te książki przeczytałam w podobnym czasie i tak samo mnie poruszyły. Obie są po prostu mocne. W bezpośredni sposób pokazują czytelnikowi jak poważnym problemem jest uzależnienie od narkotyków, do czego może prowadzić, co się dzieje z uzależnionym człowiekiem, do czego człowiek jest zdolny żeby tylko zażyć upragnioną działkę. Obie bardzo zapadły mi w pamięć.


8. "Kwiat pustyni" - Waris Dirie


Jedna z najbardziej lubianych książek oraz jedna z najbardziej wzruszających prawdziwych historii. Dzięki tej książce dowiedziałam się o obrzezaniu, o tym jak krzywdzone są kobiety w Afryce, jak są traktowane przez bezsensowne powielanie chorej tradycji, której nawet nie ma zapisanej w Koranie. Niezwykła jest historia biednej dziewczynki z pustyni, która staje się jedną z najpopularniejszych modelek świata. 


9. "Pasierbica: Prawdziwa historia złamanego dzieciństwa" - Donna Ford


Kolejna prawdziwa historia. Książka, która dosłownie wbiła mnie w fotel (kanapę). Kiedy zaczęłam czytać, nie mogłam przestać. Siedziałam na łóżku, z oczami pełnymi przerażenia, dłonie zaciskając z nerwów. Niewiarygodne jak dorosły człowiek może zgotować takie piekło małej dziewczynce. Nie mogłam uwierzyć w to, co ta dorosła już teraz kobieta, przeżyła jako dziecko ze strony macochy i własnego ojca. Donna opisała swoją historię, ku przestrodze dla innych dorosłych, żeby reagowali, żeby nie byli obojętni na skrzywdzone dzieci. Bo jej nie pomógł nikt, a wszyscy widzieli to, czego udawali, że nie widzą.


10. "Lawendowy pokój" - Nina George


Książka, którą skończyłam czytać parę dni temu. Jest to książka o książkach :) ale też o przyjaźni, no i oczywiście o "miłości, która przywraca do życia" jak brzmią słowa na okładce. Bardzo podoba mi się motyw "Apteki Literackiej" czyli księgarni pana Perdu, sprzedającego ludziom tylko te książki, które pasują do ich życia i problemów, z którymi się borykają. Pan Perdu książkami pomaga każdemu kto do niego zagląda, ale nikt nie wie jakie problemy skrywa on sam. Wspaniała książka, którą polubiłam za całą historię, za niesamowitą okładkę, ale też za piękne opisy krajobrazów Prowansji. Po przeczytaniu zapragnęłam znaleźć się w jednym z tych pięknych miejsc i zakochałam się w lawendzie. 


Jak chcecie to zróbcie podobny post, albo napiszcie w komentarzu 10 tytułów książek, które zapadły Wam w pamięć, poruszyły Was lub zostawiły jakiś inny ślad w Waszym życiu :)


Pozdrawiam serdecznie! :)

10 komentarzy:

  1. Ja tez byłam zafascynowana światem M. Sandemo i "Saga o Ludziach Lodu" - to było niezwykłe i magiczne- jakaś wewnętrzna siła przchała mnie do czytania kolejnego tomu i kolejnego ........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wewnętrzna siła to magia Ludzi Lodu :) Czasem podczas czytania bardzo utożsamiałam się z niektórymi bohaterkami, aż chciało się być jedną z nich :P

      Usuń
    2. I ja również Jestem Sagowniczką. Przeczytałam je jeszcze w liceum i również bardzo podobała mi się Saga o Ludziach Światła. Pozdrawiam Zuziu i Moniko :)

      Usuń
    3. Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  2. Ahh :D zainspirowałam Cię do postu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dumnie stwierdzam, że wszystkie tytuły są mi znane... ale wcale nie pokrywa się to z sentymentem czy uwielbieniem. Chyba nawet przeciwnie. Lubię nieco inną literaturę; zróżnicowaną, choć podobną do siebie pod względem trudnych do sklasyfikowania znaków szczególnych, a urzekających czytelnika. Z książkami jest u mnie tak samo, jak z muzyką - kocham prawdziwie oryginalnych, czasem wręcz dziwnych artystów, których nijak nie można zaliczyć do twórczości komercyjnej bądź powszechnie znanej. Taki już mam gust :)
    Chętnie wykonam podobny tag na swoim blogu - jednak z powodu klasycznego braku czasu nie potrafię obiecać, że zrobię to w najbliższej przyszłości :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, że lubisz coś mniej znanego, oryginalnego. Ja z pewnością także przeczytałam kilka książek nie znanych powszechnie autorów, jednak te 10 akurat trafiło się z tej grupy komercyjnej. Kiedyś często bywałam w bibliotekach i zdarzało się, że chwytałam z półek coś innego, nietypowego.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Anię z Zielonego Wzgórza poznałam pewnej jesieni, gdy chorowałam na grypę - w szkole podstawowej. Przeczytałam wszystkie części :) Przyznaję, że trochę się utożsamiałam z Anią :) "Tajemniczy ogród" także zachwyca mnie do dnia dzisiejszego - niedawno, w środku nocy natknęłam się na ekranizację tej powieści - obejrzałam, po raz kolejny, z rozkoszą. Sagę znam dzięki mojej mamie, która przynosiła kolejne tomy ze skrupulatnością księgowej - czytała cała rodzina :)
    Moją ukochanymi książkami są "Wichrowe wzgórza","Pan Wołodyjowski", "Dziwne losy Jane...""Mały książę", wspomniana Ania i Zaczarowany ogród, i wiele wiele innych. Jednak zawsze na I miejscu stawiam "Wichrowe wzgórza" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musiałabym znaleźć gdzieś online ekranizację "Ani..." i "Tajemniczego ogrodu". Pamiętam, że kiedyś widziałam, ale w pamięci mam tylko urywki. U mnie sagę czytała jeszcze babcia i ciocia.
      Dziękuję, że podzieliłaś się ze mną swoimi ulubionymi książkami. "Wichrowe wzgórza" mnie zainteresowała, więc być może kiedyś ją przeczytam :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)