STRONY

piątek, 6 czerwca 2014

Zakupy Bąbelkowej part 2


Nareszcie zabrałam się za zrobienie zdjęć rzeczom, które kupiłam w kwietniu i maju. Początkowo planowałam, że będę robiła tego typu posty co miesiąc, no ale nie wyszło. Tak więc będą się pojawiać co dwa miesiące ;) Niestety tyle czasu minęło od zakupu niektórych rzeczy, że kompletnie nie pamiętam cen. Będę strzelać tak mniej więcej. Poprzedni post z tej serii znajdziecie tutaj: KLIK Pisałam w nim, że zamierzam kompletować garderobę na wiosnę. Częściowo mi się to udało, jednak nie znalazłam żadnej wiosennej kurteczki, która odpowiadałaby moim wymaganiom. W dalszym ciągu chodzę w mojej wymęczonej, popękanej fioletowej a'la skórze. Dopóki nie znajdę idealnej, dopóty będę chodzić w tej :P W ciągu najbliższych dwóch miesięcy planuję zakupić parę tunik za pupę, może jeszcze jakieś sukienki i krótkie spodenki i przede wszystkim buty! Muszę znaleźć jakieś ładne sandałki i klapki. I to chyba byłoby na tyle ;)


Zobaczcie co udało mi się upolować podczas zakupów kwietniowo-majowych. Nie zwracajcie uwagi na mój nieład artystyczny na głowie i twarzy :D

1. Olivia, ul. Półwiejska, Poznań - ok. 30zł
2. Sklep naprzeciwko Kupca, ul. Wrocławska, Poznań - ok. 30zł
3. Olivia, ul. Półwiejska, Poznań - ok. 25zł
4. Kik, Berlin - 7 euro

Wszystkie kupione w Kik - Berlin.
1. Sportowe spodnie: ok. 8 euro | 2. Legginsy: 3 euro | 3. Legginsy: 3 euro

Spodenki również kupiłam w Kik - Berlin. Obie pary kosztowały około 7-8 euro.

Postanowiłam, że w tym roku częściej będę ubierać sukienki. Dlatego musiałam skompletować tę część garderoby. Kiedyś moja szafa była bardzo uboga w sukienki, ale od tego roku zaczęłam to zmieniać.

1, 3, 4 i 5 kupiłam w nowo otwartym SH na ul. Półwiejskiej w Poznaniu. Za wszystkie zapłaciłam 45 zł. Dodam, że wszystkie rzeczy w tym SH są markowe. Na pewno tam wrócę po kolejne ciuszki.
2. Sklep naprzeciwko Kupca, ul. Wrocławska, Poznań - ok. 55 zł

Nareszcie kupiłam sobie strój kąpielowy z fioletem! ♥
Znalazłam go w Kik - Berlin za 10 euro.

Będąc na Półwiejskiej zajrzałam też do mojego ulubionego sklepu z butami. Kupiłam zwykłe, czarne tenisówki za 20 zł. Tym razem jak będę w Poznaniu również tam zajdę :)


To byłoby na tyle jeśli chodzi o moje zakupy. Uwielbiam kupować nowe rzeczy i nigdy nie jest mi mało. Nie podążam za aktualnymi trendami, kupuję to co wpadnie mi w oko. Nie mam określonego stylu, ubieram w to co mi się akurat spodoba, w czym mi wygodnie. Raz lubię być ubrana na sportowo, innym razem dziewczęco, a jeszcze innym po prostu zwyczajnie. Najczęściej w moje ręce wpadają legginsy i tuniki, bo te dwie części garderoby uwielbiam. Robiąc zakupy denerwuje mnie to, że trafiam na tak niewiele ubrań w kolorze fioletu. W ostatnim czasie biorę to co jest różowe, bo fioletowych rzeczy nie mogę znaleźć. Strój, który udało mi się kupić był wyjątkiem. Około 10 rodzajów różowych stroi i tylko ten jeden z fioletem o.O To jest niesprawiedliwe, bo ja tak uwielbiam fiolet :( ♥

A Wy co najczęściej kupujecie? Jaka część garderoby jest Waszą ulubioną? Jaki jest Wasz styl? :)
Czekam na Wasze komentarze. Pozdrawiam! :)

16 komentarzy:

  1. Ja także ubieram i kupuje to co mi się podoba. Najczęściej noszę dżinsy, koszulę lub jakąś inną luźną bluzkę i balerinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że nosisz się tak jak lubisz, a nie jak dyktuje obecny trend :)

      Usuń
  2. spodenki i tą drugą sukienkę chętnie bym przygarnęła :) udane zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam trzy skórzane kurtki, a i tak najczęściej wybieram lekko zniszczoną ramoneskę. Tak już jest, gdy jakieś ubranie po prostu skradnie nasze serducho :)
    Tego lata również chce postawić na sukienki. I spódnice maxi - bardzo podobały mi się już rok temu, ale jakoś nie mogłam się zabrać, by jakąś kupić. Wiosną sprawiłam sobie dwie i mam nadzieję, że dobrze będą mi się nosić.
    Teraz nie zostaje Nam już nic, tylko czekać na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe moja kurteczka jest taka przeze mnie uwielbiana, bo jest fioletowa, a drugiej takiej już nie mogę nigdzie znaleźć :P
      Mnie spódnice maxi podobają się na innych kobietach, ale sama nie wiem czy też wyglądałabym w nich tak dobrze ;)

      Usuń
  4. Świetne zakupy kochana :)
    Ja osobiście jestem zakochana w szwedzkiej modzie na lato 2014 i juz przygotowuje sie na mase krytyki kiedy wejde na polskie chodniki..:) ale ja nigdy nie potrafilam ubierac sie zwyczajnie, tym bardziej teraz kiedy ludzie prosza mnie o rady, bo moj styl im odpowiada. :) stanowczo moja garderobe uzupelnilam o mase roznych sukienek, topow i spodenek, luzny podarty styl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Claudia
      Szwedzkie? Jestem ciekawa, gdzieś mogę zobaczyć Twoje stylizacje albo dasz namiar na swoje sklepy? Ładnie proszę :) :)

      Usuń
    2. Mnie bardzo podoba się Twój styl Claudia :) Wyrażasz nim swoją ciekawą osobowość. Najważniejsze, żebyś Ty dobrze się czuła w swoim własnym, unikatowym stylu. A ludźmi i ich krytyką się nie przejmuj, chyba że jest to wartościowa krytyka :)

      Usuń
    3. Marzeno, Claudia mieszka w Szwecji i jakiś czas temu prowadziła bloga. Niestety teraz widzę, że go usunęła, więc raczej nie zobaczysz jej stylizacji...

      Usuń
  5. Spodenki są fenomenalne. Bardzo mi się spodobały, a w sukienkach wyglądasz naprawdę uroczo. Sama mam zamiar częściej w nich chodzić, więc także muszę uzupełnić swoją garderobę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że spodobały Ci się spodenki. Dziękuję :) Mnie udało się uzbierać już kilkanaście sukienek. I bardzo się z tego cieszę, bo w upały nie ma chyba nic bardziej przewiewnego i wygodnego :)

      Usuń
  6. Nie ukrywam, że lubię eleganckie stroje. Szpilki (wysokie), kobiece sukienki, szale, sweterki, płaszczyki etc. Posiadam także zawsze parę par dżinsów, butów sportowych i stos swetrów i miłych dla ciała topów. Mam psa, więc codziennie robimy dwa spacery - niezależnie od pogody, stąd wygodne kalosze i praktyczne kurtki, czapki, czapeczki etc. Przyznaję, że z wiekiem coraz większą uwagę przykładam do jakości kupowanych ubrań. Nie zmieniam garderoby z każdym sezonem - dodaję nowe elementy do starych, a te, których już długo nie noszę (2lata) wyjeżdżają z szafy. Jednak zarówno w przypadku włoskich szpilek, jak i zwykłych trampek kieruję się jedną zasadą - muszę czuć się w moich rzeczach komfortowo, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Bez żalu rozstaję się z niewygodnymi spodniami, butami, czy drapiącymi bluzkami - te ostatnie czasami dostaję w prezencie. Komfort i elegancja - to są wyznaczniki moich garderobianych zakupów. Dodam, że uwielbiam bawić się ubiorem, mam mnóstwo kapeluszy i przeróżnych nakryć głowy - one potrafią ze zwykłego zestawu zrobić "coś" z pazurem :)
    Oglądałam Twoje zdjęcie i ciuchy, w jakie się ubierasz doskonale oddają Twoją pogodę ducha, radość życia oraz jego ciekawość. Na pierwszy rzut oka wiedziałabym, gdybym spotkała Cię na ulicy, że jesteś artystyczną duszą, kolorowym ptakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej wolę luźny, trochę sportowy, wygodny styl. Choć zdarzy się czasami dzień, w którym chcę wyglądać elegancko i kobieco. Tak samo jak Ty przede wszystkim stawiam na wygodę. Niezależnie czy mam na sobie sukienkę, spodenki, dresy muszę czuć się wygodnie i dobrze w tym co mam na sobie. I też mam podobną zasadę z rzeczami, których nie noszę. Przeprowadzam sobie rachunek sumienia. Jeśli nie nosiłam czegoś przez 2 lata to oddaję to komuś innemu. Co do kapeluszy i nakryć głowy, często zdarza się, że czegoś mi brakuje na głowie, ale nie umiem się przekonać, żeby coś na nią włożyć :P
      Bardzo mi miło, że mój styl i ubrania oddają moją duszę. Nigdy nie patrzyłam na siebie i swoje ubrania w taki sposób :)

      Usuń
  7. extra ciuszki :D najbardziej podobają mi się sukienki, spodenki w paski i strój :D ja po ślubie też muszę dokoptować coś do mojej szafy :P

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe nigdy nie jest nam mało ubrań i zawsze znajdzie się czas, żeby coś "dokoptować" :D :**

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)