STRONY

poniedziałek, 17 marca 2014

Zanim umrę.

Witajcie!



Pomysł na dzisiejszy post podrzuciła mi Claudia Bardon, która nominowała wszystkich czytelników do stworzenia swojej własnej listy. Na jej bezpośrednią prośbę odpowiadam osobnym postem.

Chyba każdy z nas zastanawiał się kiedyś nad tym co chciałby zrobić zanim umrze, prawda? No przynajmniej tak mi się wydaje. Mam nadzieję, że dane będzie mi dożyć sędziwego wieku, więc moja lista jest dość długa. Gdybym dowiedziała się, że mam tylko 10 lat życia z pewnością wyglądałaby zupełnie inaczej, no ale myślmy optymistycznie ;)


ZANIM UMRĘ CHCIAŁABYM:
  • wrócić do Poznania, żyć tam i mieszkać
  • zrobić prawo jazdy
  • mieć własne auto, najlepiej w kolorze fioletowym
  • kontynuować naukę, zapisać się na studium fotograficzne
  • nauczyć się jeździć na łyżwach
  • nauczyć się pływać
  • nauczyć się bardzo dobrze języka angielskiego
  • zrobić kilka tatuaży, w tym zakryć jeden który już mam
  • zostać domem tymczasowym dla kotów z fundacji
  • mieć w domu psa
  • mieć aparat na zębach
  • otworzyć własne małe studio fotograficzne
  • stworzyć małą biblioteczkę z ulubionych książek
  • zoperować kręgosłup, jeśli byłoby to kiedykolwiek możliwe
  • polecieć samolotem
  • zwiedzić wiele miejsc w Polsce
  • pojechać do kilku innych państw (Francja, Hiszpania, Grecja, Włochy, Norwegia, USA itd)
  • odzyskać kontakt z tatą
  • mieć dwoje dzieci i wychować ich na porządnych ludzi

Myślę, że są to najważniejsze rzeczy w moim życiu, których naprawdę szczerze pragnę i o których marzę. Chciałabym dożyć starości i kiedy będę już staruszką mieć w świadomości, że udało mi się zrealizować wszystkie pozycje z listy.


I pamiętaj drogi czytelniku! W życiu:



Zapraszam Was do zrobienia swojej listy "zanim umrę", jeśli chcecie możecie napisać mi ją w komentarzu. A jeśli macie blogi zachęcam do zrobienia podobnego posta. Linki możecie podać mi także w komentarzu, chętnie przeczytam.

Pozdrawiam serdecznie! :)

22 komentarze:

  1. Nigdy nie robiłam takiej listy, chociaż jest mnóstwo rzeczy, które chciałabym jeszcze zrobić w życiu. Mój wypadek i jego skutki sprawiły, że bardzo się zmieniłam. Wcześniej wszystko odkładałam "na potem", teraz zaś podążam za swoimi zachciankami bez żadnych wyrzutów sumienia. Tak samo podchodzę do marzeń Mężczyzny :) Wcześniej byłam bardzo oszczędną osobą, odkładającą pieniążek do pieniążka, na lepsze jutro. Teraz moje LEPSZE JUTRO jest KAŻDEGO DNIA! Nie czekam, nie odwlekam, żyję pełną piersią i każdemu to polecam!!! O dziwo, im więcej pieniędzy wydaję, tym więcej zyskuje okazji do zarobienia następnych :) Tak działa moje nastawienie na życie - konsumuję z taką samą ochotą kasę, jak i ją zarabiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a ja niestety wszystko odkładam na potem, bo wciąż są rzeczy ważniejsze. Również oszczędzam i pilnuję, żeby za bardzo nie poszaleć... Chyba tak to jest kiedy człowiek przeżyje coś tak negatywnego jak np. Twój wypadek czy jakaś ciężka choroba, to zupełnie inaczej patrzy na życie. Szkoda, że ludzie potrzebują takiego bodźca, żeby zacząć żyć pełnią życia. Jak widać, nawet z tak przykrego zdarzenia wypłynęły pozytywy, bo choć skutki wypadku są bolesne, to jednak zyskałaś nowe nastawienie do życia. Podziwiam Cię :)

      Usuń
  2. mam jedno wrócić do Boga ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno masz więcej pragnień, uszy do góry! :*

      Usuń
    2. to mój priorytet ...

      Usuń
    3. Po burzy zawsze wychodzi słońce, czasem trzeba trochę czekać, ale trzeba też wierzyć i nie poddawać się :)

      Usuń
  3. fajna lista :) ja ostatnio wpadłam na pomysł, że zrobię listę "CO ZROBIĘ PO MATURZE", bo poki co wszystko odkładam na czerwiec ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Hehe, no maturzyści tak mają, że u nich życiowe plany zaczynają się po maturze, bo tak to tylko nauka i przygotowania :P

      Usuń
  4. Dobra rada, skoro już masz swoją listę to uszereguj ją według szans na realizację i... zacznij realizować.
    Oczywiście warto się zastanowić co jest potrzebne, aby je zrealizować. Bo wiele rzeczy można osiągnąć tylko za cenę poświęceń i ciężkiej pracy. Mimo to wiem, że warto bo marzenia trzeba mieć, ale trzeba też spełniać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra rada. Wydaje mi się, że aby zrealizować większość z tych punktów najbardziej potrzebny jest mi powrót do Poznania. To tam w tygodniu poszłabym do pracy, w weekendy do szkoły, a jakoś w międzyczasie robiłabym sesje, zdobywając nowe doświadczenie. Mini-studio mogłabym zorganizować nawet w mieszkaniu. Wiem, że niektóre punkty wydają się nierealne, ale mam jeszcze kupę czasu przed sobą, dopiero 22 lata. Wycieczki mogę zorganizować nawet jak będę miała 40-50 lat :) Ty jesteś dobrym przykładem tego, że wiele rzeczy można osiągnąć ciężką pracą. Mam zdecydowanie mniej ambicji w sobie niż Ty, ale wiem, że akurat z fotografią może mi się udać :)

      Usuń
  5. super ;) zainspirowałaś mnie i także stworzyłam takiego posta na blogu ;D

    buzia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Lecę czytać! :**

      Usuń
  6. Ja mam tyle rzeczy do zrobienia że na początku 2014 zrobiłam sobie listę tylko na ten rok. Ttoi na biurku i mi o sobie przypomina:
    -schudną:-) na razie nic z tego....waga stoi w miejscu.
    -nie przeklinać -zwłaszcza w pracy - na razie ok
    -kupić sprzęt fotograficzny w tym aparat - już mam ale będę systematycznie dokupować więcej
    -poszukać jakieś dotacji na studio fotograficzne -eeeeeeeeeeee nic na razie nie szukałam ;-/

    A z górnolotnych spraw to bardzo chciałabym:
    -przelecieć się balonem
    -jeszcze raz na motolotni
    -podróżować zobaczyć Kenię, Zanzibar, Amazonkę, Kanion Kolorado, zielone zbocza Irlandii, fiordy w Norwegii...
    ehhhhhhhhhhhhhhh
    ;-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł z tym postawieniem listy na biurku, kiedy siły opadają, to lista zawsze swoją obecnością przypomina o celach.
      Schudnąć to ja też bym chciała, ale niestety siedząc i nic nie robią nie da się, a ja jestem zbyt leniwa, żeby zacząć ćwiczyć i zastosować jakąś dietę :P
      Z przeklinaniem to u mnie różnie, mam takie dni, że dużo przeklinam :/ Aparat też chcę kupić, a późniejszym czasie wymienić obiektywy. Tak więc można powiedzieć, że mamy podobnie :)

      Bardzo fajne masz marzenia i plany. Życzę powodzenia w realizowaniu i zdobywaniu kolejnych punktów z listy :)

      Usuń
    2. @Bąbelkowa @Monika nocdeszczowa
      Moją listę na ten rok też postawiłam na moim biurku, czasami przekładam ją na bok ale generalnie mam ją na widoku :) To pomaga nie tracić marzeń z oczu, nawet kiedy ma się strasznie paskudny dzień. Dzisiaj jest wyjątkowo z siebie zadowolona - rozpoczęłam korepetycje z angielskiego! Sądziłam, że korepetytorka będzie ze mną wałkowała wszystko od początku, bo angielski miałam przez pół roku w szkole średniej, a później już nic. Jednak okazało się, że bardzo dobrze czytam, mam dobry akcent i po paru "porządkowych" korkach zaczniemy od razu poziom zaawansowany :) Bardzo mnie to cieszy, ciało tj. "martwa" ręka skręca palce podczas deszczu, ale pamięć mnie nie zawodzi! Jak tu się nie cieszyć, skoro gdzieś po drodze "nałykałam się" pamięciowo mnóstwo słówek i zwrotów w j. angielskim i sama się zdziwiłam, że niemal swobodnie dyskutowałam z korepetytorką z języku, którego niemal nie miałam prawa znać! :) :)
      Jednym z moich tegorocznych marzeń jest do końca roku przeczytanie przynajmniej kilkudziesięciu stron książki w języku angielskiej - jakiejś powieści współczesnej - DLA PRZYJEMNOŚCI :)

      Usuń
    3. Brawo! Widocznie musisz należeć do ludzi, którym przyswajanie nowych języków nie sprawia większych trudności :) Gratuluję i życzę powodzenia w dalszej nauce oraz w czytaniu książki anglojęzycznej :)

      Usuń
  7. Nie kasuj tego bloga. bardzo lubię Cie czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja wcale nie chcę go kasować :) Tak więc bez obaw. Miło mi :)

      Usuń
  8. Jestem w trakcie tworzenia podobnego postu również z inicjatywy Klaudii :)
    Spodobał mi się Twój blog, więc dodaję do obserwowanych :)
    Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia w realizowaniu listy ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że blog Ci się spodobał :) Pozdrawiam i dziękuję :)

      Usuń
  9. dobry pomysł z taką listą! Zuzka, pisz czesciej notki, bo bardzo lubie czytać Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)