STRONY

niedziela, 9 lutego 2014

Portrety "z ręki", czyli potocznie "samojebki".

Hejka! ;)

Każdy z nas zna pojęcia "sweet focie, "z rąsi", "samojebki" itd., itp. Skłamałabym pisząc, że nie lubię robić sobie takich zdjęć. Chyba zawsze lubiłam. Zabrzmi to trochę egoistycznie, ale to za sprawą moich oczu. Jedyny element mej osoby, z którego naprawdę jestem dumna :) No dobrze, ale do czego zmierzam. 

Uważam, że jeśli już robić samej sobie zdjęcia, trzymając aparat, ewentualnie telefon, w dłoni, przeważnie prawej, to robić to z jakąś klasą. Starać się tak trzymać telefon/aparat, żeby nie było widać naszej wyciągniętej ręki. Kadrować tak, żeby zdjęcie było portretem. Unikać w kadrze widoku pokoju za nami. Chyba, że jest to pokój wysprzątany. Zabawne kiedy dziewczyna wstawia swoje zdjęcie, na którym widać za nią niemożliwy bałagan, najlepiej ciuchy walające się po podłodze i meblach :D Warto też znaleźć sobie takie miejsce w mieszkaniu gdzie jest pusta ściana, taki fragment ściany świetnie posłuży jako jednolite tło, ewentualnie można zainwestować w tło fotograficzne. Ostatnim ważnym punktem jest mimika naszej twarzy. Rozśmieszają mnie sweet focie dziewczyn, które zamiast normalnej twarzy mają jakiś dziwny kaczy dzióbek. Najlepiej być naturalną, uśmiechać się lekko lub w ogóle nie patrzeć w obiektyw.


Innym rodzajem sweet fotek są zdjęcia robione przy lustrze. Kiedyś robiłam ich sporo, teraz rzadziej, może dlatego że nie mam odpowiedniego lustra ^^ W każdym razie robiąc sobie zdjęcia w lustrze także należy unikać widocznego bałaganu za nami, no i oczywiście lustro musi być czyste!

Można też włączyć samowyzwalacz w aparacie, ustawić go naprzeciwko siebie i pstrykać zdjęcia. W tej opcji możemy zrobić więcej ujęć, a nie tylko portrety. Najlepszym rozwiązaniem jest lustrzanka na statywie i tło za nami, jednak nie wszystkie dziewczyny mogą sobie na to pozwolić. 

Czasem mam takie dni kiedy czuję się jak troll, naprawdę. Nic mi się we mnie nie podoba. Cokolwiek ze sobą zrobię i tak mam jakieś "ale". Sądzę, że chyba większość kobiet ma takie dni. Jednak są też dni kiedy od razu wiem w co się ubrać, jak się pomalować, jak uczesać. Uśmiech na twarzy i humor dopisuje. Wtedy właśnie sięgam po telefon/aparat i robię sobie kilka zdjęć. W pewnym sensie to taka mini psychoterapia. Czujesz się ładnie, uśmiechasz się, oczy ci błyszczą. Upamiętniasz to. A kiedy przychodzą te dni, w których nie masz ochoty nawet zerkać w lustro, możesz obejrzeć swoje sweet focie i dowartościować siebie i swoją samoocenę. Przynajmniej ja tak do tego podchodzę. 

Zdjęcia, które same sobie robimy, prawie zawsze lądują na Facebooku. U mnie jest to zawsze. Oczywiście wszystko z umiarem! Nie wstawiajmy kilkunastu, kilkudziesięciu takich samych zdjęć. Ja staram się wybrać jedno, dwa najlepsze zdjęcia. Maksymalnie zdarzyło mi się opublikować pięć zdjęć z jednej serii. 

Dziś pokażę Wam właśnie pięć wybranych zdjęć, które wykonałam wczoraj. Cieszę się, że moje włosy są coraz dłuższe i przede wszystkim odkąd przestałam farbować je na rudy kolor, bardzo odżyły! Układając je wczoraj przy lustrze dostałam ochoty na kilka fotek. To był ten dzień, w którym dobrze się ze sobą czułam.







Do obróbki tych zdjęć w końcu użyłam programu Photoscape. Po dwóch latach od zainstalowania nareszcie zaczęłam odkrywać fantastyczne możliwości tego programiku. Używając słowa "obróbka" miałam na myśli tylko zmianę naturalnej kolorystyki zdjęcia oraz ewentualne dodanie kontrastu i rozjaśnienie/przyciemnienie. Jestem wrogiem poprawiania urody, wygładzania skóry i innych form retuszu za pomocą programów graficznych. W tych zdjęciach nie podoba mi się moje zmarszczone czoło. Kiedy głowę mam przechyloną lekko w dół, a patrzę w górę, moje oczy wydają się jeszcze większe, ale przez to właśnie marszczę czoło. Jednak nie zamierzałam graficznie ingerować w moją skórę. Naturalność przede wszystkim :)


A Wy jaki macie stosunek do takich zdjęć "z ręki"? Robicie sobie czasem takie zdjęcia? Jakie macie zdanie o dziewczynach/kobietach robiących sobie takie zdjęcia? Piszcie szczerze w komentarzach! :))

Pozdrawiam serdecznie, życzę miłej, słonecznej niedzieli! :)

24 komentarze:

  1. Oczywiście, że robię! Z ręki zawsze dodaje na instagrama. Teraz już rzadziej, wolę samowyzwalacz, gdy mam już tło i mogę sobie popozować, ale zdjęcia z rąsi też są i to czasem całkiem fajne! Tez nie dodaje niewiadomo ile zdjęć. Ja zawsze dodaje jedno zawsze, ale w jakiś odstepach czasowych nie codziennie czy co dwa dni ;) Mnie w samojebkach w lustrze smiesza te w łazince gdzie widać co kto używa do dezynfekcji toalety i inne środki czystości wanne i inne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zdjęć robionych w łazience dla mnie i tak wygrywa kibel w tle :D Chociaż szczoteczki do zębów, kosmetyki i inne stojące przy lustrze też potrafią rozbawić :P

      Usuń
    2. No bardzo! Albo kosz z bielizną, z której się ona już wysypuje hahaha ;) Dobra samojebka to samojebka samej twarzy i bez dziwnych skrzywień twarzy ;)

      Usuń
  2. Słit focie robie głównie na imprezach, a potem lądują na insta ;d jakoś sama ich sobie nie robię, ale z innymi zawsze chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z innymi zawsze są ciekawsze i bardziej zwałowe :)

      Usuń
  3. dobrze jest sie nie bać obiektywu :)
    i czuc sie jak osoba przed!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię i fotografować i pozować :))

      Usuń
  4. Sweet focie i samojebki zawsze spoko :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiadomo, że robię ;) kiedyś częściej, dzisiaj w sumie zazwyczaj tylko na instagrama :P Ale nie lubie np. jak laski robią 20 takich samych zdjęć aparatem jakości kalkulatora i najlepiej w lustrze xD
    A jak tam doczepiasz sobie włoski? :D

    Buźka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zawsze podobały się Twoje zdjęcia, które robiłaś z samowyzwalaczem z jakimś akcentem historycznym. To było jakieś 3-4 lata temu, czasy HL :) Ale teraz Twoje sweet focie rzeczywiście są słodkie z Aleksiem zwłaszcza :)) Hahaha "aparatem jakości kalkulatora" :D Ogólnie ja czasem mam nawet i kilkadziesiąt podobnych fotek, a potem zostawiam kilkanaście, z których i tak publikuje tylko dwie, trzy :P

      A włosów jeszcze sobie sama nie doczepiałam. Zastanawiam się czy teraz jak przyjadę do Poznania ich ze sobą nie zabrać, bo będę jechała do Ani, to może pokazałaby mi moimi rękoma jak mam je doczepiać. Bo ja jestem debil w tych sprawach i nawet jak oglądam filmiki na youtube jak powinno się je doczepiać, to nie ogarniam xD

      Buziaki! :**

      Usuń
    2. Teraz już wolę jak ktoś mi zrobi zdjęcia ;)

      Aaaa, też nie wiem czy dałabym radę :P a chce kupić sobie niedługo jakieś :P
      A kiedy będziesz w p-ń? ;)

      :*

      Usuń
    3. Chyba we wtorek, ale tylko na 5 dni. Muszę pozałatwiać do końca sprawy ze zmianą statusu cywilnego :P Myślę jednak, że jakiś spacerek wleci? :)) :*:*

      Usuń
    4. jak najbardziej za! :D od wt-czw mam dużo czasu :) :*

      Usuń
  6. Nie znoszę takich zdjęć. Żeby zrobić sobie zdjęcie porterowe trzeba aparat oddalić od siebie -jesli zrobimy z bliska to wtedy twarz wyjdzie nienaturalnie np wielki nos czy też usta czy oko. I trzeba dysponować odpowiednią ogniskową. Więcej można poczytać tu:http://www.trochetechniki.pl/Jak-zrobic-piekne-zdjecie-portretowe,t,1671.html

    Sama sobie robię sporadycznie a jak już to coś w tym stylu :
    http://nocdeszczowa.bloog.pl/id,339108607,title,grey,index.html
    http://nocdeszczowa.bloog.pl/id,338972068,title,Nuta-optymizmu,index.html
    http://nocdeszczowa.bloog.pl/id,338149805,title,portrety-bez-twarzy,index.html

    Wszelakie dzióbki i sweet minki mnie śmieszą. I ten bajzel w tle lub brudne lustro. BRRRRRRRRRRRR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc ten post oczywiście nie chodziło mi o prawdziwe portrety, wykonywane komuś i lustrzanką, lecz właśnie o takie nieprofesjonalne pstryki telefonem czy aparatem kompaktowym. Śmieć twierdzić, że umiem wykonywać portrety innym kobietom. Jednak dziękuję za linka, nowe wskazówki zawsze się przydają :) A takie tam sweet focie lubię sobie robić i efekty całkiem mi się podobają :)

      Tak, ładne wyszły Tobie te autoportrety. Ty ładnie wyszłaś. A znowuż jak ja chciałabym sobie zrobić podobne, w tym stylu, to w ogóle nie trafiłyby w moje gusta :)

      Hehe to akurat mamy podobnie, też mnie śmieszy to co wymieniłaś. Dziękuję za wyrażenie zdania! Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. świetnie wyszły foteczki hahahah
    http://fashion--our--passion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajne:P mi tak fajnie nie wychodzą:) znów czarno białe najbardziej mi się podobają, ale ja już tak mam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Jak to kiedyś pisałaś w którymś ze swoich postów, z czarno białych najlepiej się rysuje :) To pewnie dlatego :)

      Usuń
  9. Jakby ktoś z boku na mnie popatrzył to by pomyślał, że jestem niezłym narcyzem, ale ja robię sobie zdjęcia prawie ciągle, haha. Kiedyś nawet jakbym dorwała swoje odbicie w kałuży to foto obowiązkowo, z tym, że takich nie udostępniam. Lubie robić zdjęcia i to poprawia mi humor i pod tym względem się nie liczę z innymi czy komuś się ono podoba, czy nie - jeśli mi to sprawia radość to czemu mam tego nie robić. Trochę to podejście zawdzięczam 'Sanpchat-owi' bo to sposób komunikacji jak czat tylko że musisz zrobić zdjęcie, żeby z kimś pogadać, więc ja ich wysłałam już ponad 7tysięcy, wszystko chyba głównie przez moich znajomcyh z tego komunikatora, którzy jak twierdzą, bardzo lubią je oglądać i to mnie jeszcze bardziej motywuje ;) W szwecji jest to dośc normalne, idąc ulicą miniesz sporo osób które ciągle robi zdjęcia! Ale róbmy to co sprawia nam radość, nie patrząc na innych! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoich zdjęciach widać, że lubisz siebie i że lubisz robić sobie zdjęcie, ale w pozytywnym sensie :) Ja bardzo lubię Twoje sweet focie :) Często robisz je w lustrze, ale należysz do tych kobiet, które zawsze mają porządek, rzuciło mi się to w oczy :) I takie fotki są na plus :) 7 tysięcy? Wow! Zaszalałaś, ale czemu nie? :) Chciałabym to zobaczyć, iść ulicą a tam ludzie robiący sobie zdjęcia. W Polsce to nadal spotyka się z niezrozumieniem i wyśmiewaniem. Mały przykład: ostatnio, będąc w kinie robiłyśmy sobie fotki z ręki z mamą. I zaraz słychać było z boku głupie komentarze i śmiech. Brak słów. Ale miałyśmy to gdzieś ;) Masz rację kochana, róbmy to co sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi, nawet jeśli mają to być tylko zdjęcia :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)