STRONY

wtorek, 28 stycznia 2014

Ślub Bąbelków ♥ 25.01.2014 ♥ - w obiektywie Ani Wicher :)

Witam serdecznie! :)

Uroczyście oznajmiam, że od czterech dni jestem mężatką :D Na razie nie mogę przyzwyczaić się jeszcze do nowego nazwiska ^^

Ostatnie dwa miesiące minęły mi, nam, na przygotowaniach do ślubu. Niecierpliwie oczekiwaliśmy tego wielkiego dnia, który okazał się taki jak sobie wymarzyłam. Pogoda była idealna. Wszystko było tak jak miało być ♥ Ślub Bąbelków miał być pod znakiem fioletu :D Praktycznie każda rzecz miała jakiś akcent w mojej ulubionej barwie:

Zaproszenia



Dekoracja auta


Moje ślubne pazurki


Tort


Mój ślubny bukiet


Krawat i butonierka Piotra


Ozdoba przy mojej fryzurze


A także moje buty, którym niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia oraz kwiaty naszyte na suknię (co zobaczycie na zdjęciach poniżej).

***

Im bliżej było do ślubu tym więcej ludzi mówiło/pisało mi, że to będzie bardzo emocjonujący i najważniejszy dzień w moim życiu. Podchodziłam do tego troszkę sceptycznie, najbardziej panował nade mną stres. Nawet w ślubny ranek nie czułam nic więcej poza ogromnym zdenerwowaniem. Rozmyślałam o wszystkim, począwszy od pogody, przez to jak wypadnę, czy się nie pomylę, czy nie upuszczę obrączki, aż do dekoracji auta, czy nie odpadła przez noc itd. :P

Jednak wszystko zmieniło się kiedy stałam już gotowa do wyjścia, uczesana, pomalowana, ubrana. Czułam się jak księżniczka, jak Królowa Śniegu, po prostu przepięknie. Sama nie wierzyłam własnym oczom :)


Jak widać suknia jest zupełnie inna od tej początkowej. Osoby, które obserwują regularnie mojego bloga wiedzą, że miałam problem z sukienką, którą zamówiłam przez internet, okazała się za mała. Teraz cieszę się, że z tamtą się nie udało. Tak po prostu miało być :)

Kiedy dojechaliśmy już do Wagi Miejskiej na Starym Rynku w Poznaniu (najpierw cofnęliśmy się do domu, bo zapomniałam podwiązki i bukietu ^^) targało mną mnóstwo emocji: miłość, szczęście, duma, radość, pewność, zdenerwowanie, stres, wzruszenie, czułość. Przyjechaliśmy jako jedni z pierwszych, skierowaliśmy się do poczekalni, ponieważ przed nami odbywał się inny ślub. Tam powoli zaczęli się schodzić członkowie naszych rodzin i moje przyjaciółki, obecna była także pani fotograf Ania Wicher, która od razu zaczęła robić nam zdjęcia. Podczas witania się z wszystkimi miałam pierwszy kryzys, prawie się rozpłakałam z wzruszenia. Emocje były naprawdę ogromne. Zwłaszcza kiedy widziałam radość w oczach rodziny Piotra. Czułam ich pewność, że będę dla niego dobrą żoną. Tuż przed ceremonią Ania zrobiła nam małą sesję, po kilku ujęciach urzędnik zawiadomił nas, że możemy udać się na górę, bo nadszedł już czas. 

Wchodząc po schodach przydepnęłam suknię, a w połowie okazało się, że źle idziemy :D Powinnam być po prawej stronie Piotra, a szłam po jego lewej. Szybko naprawiliśmy pomyłkę i od tej chwili wszystko było już ok. Urzędnik mówił o istocie małżeństwa, jego przemowa trwała kilka minut. Później zaprosił nas do złożenia przysięgi:
"Świadoma praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny uroczyście oświadczam, że wstępuje w związek małżeński z Piotrem Bober i przyrzekam, że uczynię wszystko aby nasze małżeństwo, było zgodne, szczęśliwe i trwałe."
Chyba nigdy wcześniej w swoim życiu nie mówiłam czegoś z taką pewnością i szczerością. Wierzę, że naprawdę zrobię wszystko żeby Piotr był szczęśliwy, żeby nasza miłość zawsze była taka jak jest teraz. Podczas wymawiania przysięgi okropnie drżały mi kolana, nie mogłam nad tym zapanować. Jednak głos miałam mocny i silny, przynajmniej tak mi się wydawało. Później nadszedł czas na nałożenie obrączek. To była niesamowita chwila. Ręka trzęsła mi się tak bardzo, że obawiałam się, że upuszczę obrączkę Piotra, jednak nic takiego się nie stało. Kiedy już założyliśmy obrączki, spojrzeliśmy sobie w oczy i oboje mieliśmy w nich ogrom szczęścia. Potem pocałowaliśmy się, rodzina i przyjaciele klaskali, a następnie składali nam życzenia. Podczas tych życzeń cały czas walczyłam z tym, żeby się nie rozpłakać na dobre, mimo to uroniłam kilka łez. Po życzeniach Ania zrobiła grupowe zdjęcie oraz kilka ujęć tylko nam. Na szczęście tuż po nas nie było żadnego ślubu, więc mogła zrobić nam te zdjęcia na sali, w której odbywała się ceremonia. Następnie zrobiła nam jeszcze parę ujęć na Starym Rynku, które bardzo się nam podobają. Byliśmy dzielni i daliśmy radę. Mimo tego, że było -13 stopni. 

Po sesji udaliśmy się do restauracji na przyjęcie weselne, gdzie wypiliśmy szampana, zjedliśmy obiad, pokroiliśmy i skosztowaliśmy tort oraz inne pyszności. Całość trwała do 16:00, a dalsza część naszej imprezy odbyła się w mieszkaniu mojej mamy. Jednak w tym poście pokażę Wam tylko zdjęcia robione przez Anię, czyli do momentu naszego odjazdu ze Starego Rynku. Więcej zdjęć pojawi się zapewne w kolejnych postach. Miłego oglądania! :)

Podjeżdżamy :)

Wysiedliśmy

Czekamy ;)

Cała seria ujęć z sesji przed ceremonią.




Szczęśliwa panna młoda :)

Z Mamusiami ♥

Z dzieciaczkami :)

No i te nieszczęsne schody ^^






Przyszła żona ♥

Przyszły mąż ♥

Kochana przyjaciółka i świadkowa Aniulka ♥

Szalony świadek, brat pana młodego, mój szwagier, Arek :)

Ucieszeni po wymówieniu przysięgi :)


Przygotowani do założenia obrączek :)

Cudowne uczucie ♥


Ostatni podpis panieńskim nazwiskiem ^^




Grupowe ujęcie przybyłych do Wagi :)

Kilka ujęć z sesji na sali :)


Szczęśliwi, po wszystkim, wychodzimy :)




Moje ulubione zdjęcie ♥



Zmarznięty mężuś ^^




To ujęcie również uwielbiam ♥

Na koniec tylko napiszę, że kocham go całym swoim sercem ♥ Jestem pewna, że nasze małżeństwo będzie takie jak w przysiędze: "zgodne, szczęśliwe i trwałe". Nie może być inaczej :) 


PODZIĘKOWANIE

Chciałabym jeszcze podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby ten dzień był tak cudowny.

Mojej mamie za wszystko, za całą pomoc od początku do końca, za organizację, wkład finansowy i wsparcie psychiczne.
Mojej kochanej świadkowej Aniulce za wszystkie rady, za całą jej wiedzę, za dodawanie otuchy, za piękną fryzurę, za fotografa ♥
Mojej teściowej za to, że wydała na świat kogoś tak cudownego ♥
Mojemu ojczymowi Rafałowi za transport po zakupy itp. 
Mojej prababci za wszelką pomoc :)
Mojej szwagierce za to, że mimo trudności, przyjechała wraz z rodziną z Berlina, żeby nam towarzyszyć.
Mojej pozostałej rodzinie, za to że byli i wspierali.
Mojemu wujkowi Tomkowi za użyczenie cudownego auta i wiezienie nas do ślubu :)
Moim przyjaciółkom za to, że pojawiły się w tym ważnym dla mnie dniu. Basiu, Magdo, Madziulko i Ty Asiu :* Dziękuję :)
Piotrowi i mojemu wujkowi Bartkowi za fotografowanie zarówno ceremonii, jak i przyjęcia.
Ani Wicher za cudowną sesję i przepiękne zdjęcia ♥
Natalii, która zrobiła piękne róże z materiału oraz krawcowej, która te róże przyszyła do sukni.
Wspaniałej Maricie za piękne paznokcie :)

 oraz wszystkim innym, których nie wymieniłam jedno wielkie DZIĘKUJĘ!

Za każde miłe słowo, za wszystkie życzenia, gratulacje, komentarze, wiadomości, a nawet "lajki" na facebooku. Za wszystko dziękuję :**

***
A wszystkie "życzliwe" osóbki, które myślą, że ten ślub był spowodowany moim rzekomym zaciążeniem pozdrawiam środkowym palcem ;) Uwierzcie, że w tych czasach zdarzają się jeszcze małżeństwa spowodowane prawdziwą miłością ;)

36 komentarzy:

  1. najlepsze życzenia na Nowej Drodze Życia :) niech zawsze świeci Wam słońce,niech dopisuje zdrowie,niech każdy dzień będzie tym najpiękniejszym :) niech jedno za drugim stoi murem,niech Wasze uczucie nigdy nie zagaśnie :) piękna z Was para,zdjęcia są piękne,widać na nich wielkie szczęście i równie wielkie uczucie :):) zdjęcia są fantastyczne a te ostatnie gdzie są dłonie z obrączkami...wręcz poetyckie,bardzo piękne :) jeszcze raz wszystkiego najlepszego :) Robert :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo za piękne słowa, życzenia i ogólnie wspaniały komentarz :) Pozdrawiamy serdecznie! :)

      Usuń
  2. Gratulacje kochani :) duuużo dużo szczęścia Wam życzę, bo miłość macie :)
    ślicznie wyglądaliście w tym dniu :) taka radość i miłość bije z tych zdjęć, od Was, że aż chciałabym mieć już własny ślub ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy serdecznie! :)
      Cieszymy się, że widać nasze szczęście :)

      Usuń
  3. GRATULACJE,piękni ,młodzi i szczęśliwi <3 tak trzymać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to jestem jednak wrazliwa na slowa i oczywiscie jak przy kilku innych Twoich postach musialam sie poryczec... ;( Malenka Twoje slowa sa naladowane takimi uczuciami i miloscia, ze az za serducho chwyta. I ta wdziecznosc za pomoc/obecnosc i za slowa wsparcia. Ciezko opisac to prostymi slowami... Bylas, jestes i bedziesz najpiekniejsza!!! Tak samo piekna jak wasz zwiazek, wasza milosc i szczescie. Jeszcze raz gratujuje i czekam na potomka! :)

    Twoja (chyba) JK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wzbudzam takie emocje w Tobie :)) To znaczy, że dobrze oddaję swoje uczucia :)
      Dziękuję Tobie za ten komentarz, kochana jesteś :*:* Potomek będzie za parę lat ;)

      Buziaki Asiorku! :*:*

      Usuń
  5. Gratuluję wam bardzo serdecznie.. ! ;) Aby Wam szczęście dopisywalo przez cały czas tak jak w dniu ślubu ta wspolna radość i bezgraniczna miłość. Wszystkiego co najlepsze !

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochani to był wasz dzień , piękny mroźny słoneczny i pełen miłości :) . To dzięki waszej miłości był on taki cudowny i jedyny . Ty moja córciu wyglądałaś prześlicznie , no i fakt super że 1 sukienka okazała się nie wypałem bo w tej po walałaś na kolana , no a Piotrek prawdziwy facet w tym garniturze , jedno jest pewne to był najpiękniejszy fioletowy ślub . Kocham was .Mama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochamy Cię też Mamusiu :*:*:* ♥ ♥ ♥ Dziękuję za ten komentarz :*:*

      Usuń
  7. Gratuluję pięknego ślubu i cudnych emocji, które Tobie ( Wam ) towarzyszyły. Teraz niech życie stara się szykować Wam tylko proste i niewyboiste drogi, a związek niech rozkwita przesłodką miłością. Wszystkiego najlepszego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo! :) Pozdrawiamy! :)

      Usuń
  8. Piękny ślub, piękne zdjęcia, piękna para! :)
    cudownie, cudownie i jeszcze raz cudownie!
    teraz czas na małego Bąbelka <3 hehe :D

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Madziu :*:* ♥ ♥ :)
      Hehe mały Bąbelek pojawi się za parę lat :))
      Całusy! :*:*:*

      Usuń
  9. to dlaczego nie było najpierw zaręczyn tylko odrazu ślub? czymś musiał on być spowodowany ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto powiedział, że nie było zaręczyn? ;) To, że ich nigdzie nie rozgłaszałam, nie znaczy, że ich nie było ;)
      Masz rację, był "czymś" spowodowany. To "coś" to miłość, która nas połączyła ;)

      Usuń
    2. haha teorie spiskowe, zawsze "spoko" :P

      Usuń
    3. No a jak! :D Zwłaszcza te dotyczące mojego życia :P

      Usuń
  10. Ciesze sie Twoim szczesciem kochana! Zdjecia przecudowne, bedzie co wspominac.. :* wygladaliscie jak z bajki i niech takie bedzie tez wasze wspolne zycie! Jeszcze raz gratuluje! <3333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :*:* Masz rację, mimo że minęło tylko 6 dni, ja już wspominam z uśmiechem ten dzień ♥ :)

      Usuń
  11. gratulację! piękne zdjęcia.
    cudownego, fioletowego życia! :]

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje kochana! By nowa droga życia była usłana samymi dobrymi chwilami! ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. zdjęcia od razu obejrzałam jak ten post się pojawił, jednak dopiero dzisiaj znalazłam czas, aby sobie wszystko przeczytać i jeszcze raz obejrzeć te cudne fotografie. Wyglądacie na bardzo szczęśliwych. Cieszę się, że wszystko poszło po waszej myśli, życzę Wam jeszcze wiele cudownych chwil razem i czekam na resztę zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa :))

      Usuń
  14. Ten dzień zawsze wspomina się jako wyjątkowy. Życzę Wam żeby wasza miłość nigdy nie zgasła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ja bardzo wspominam :) Dziękujemy bardzo :)

      Usuń
  15. A "życzliwymi" się nie przejmuj. Takie zachowanie jest podyktowane zazdrością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością zazdrością, bo czymże innym? ;)

      Usuń
  16. najlepsze życzenia:)
    Cudowne zdjęcia -będziecie mieli co wspominać:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)