STRONY

wtorek, 28 stycznia 2014

Ślub Bąbelków ♥ 25.01.2014 ♥ - w obiektywie Ani Wicher :)

Witam serdecznie! :)

Uroczyście oznajmiam, że od czterech dni jestem mężatką :D Na razie nie mogę przyzwyczaić się jeszcze do nowego nazwiska ^^

Ostatnie dwa miesiące minęły mi, nam, na przygotowaniach do ślubu. Niecierpliwie oczekiwaliśmy tego wielkiego dnia, który okazał się taki jak sobie wymarzyłam. Pogoda była idealna. Wszystko było tak jak miało być ♥ Ślub Bąbelków miał być pod znakiem fioletu :D Praktycznie każda rzecz miała jakiś akcent w mojej ulubionej barwie:

Zaproszenia

niedziela, 19 stycznia 2014

Mój wieczór panieński - 18.01.2014

Hejka! :)

Przybywam tutaj tą późną porą, ponieważ chciałabym upamiętnić ten wspaniały wieczór. Niestety jutro mama porywa mi internet, a w następnych dniach może nie być okazji, żeby wstawić ten post, dlatego robię to teraz ;)

Ogólnie nie sądziłam, że będę miała robiony panieński, dlatego też nie przygotowałam się odpowiednio, nie zabrałam żadnych wyjściowych ubrań ze sobą z Berlina. Okazało się jednak, że Madzia M. w swoim pięknym prezencie dla mnie umieściła także cudowną sukienkę. Jakby czytała w moich myślach ;) Zanim impreza na dobre się zaczęła szybko przebrałam się z wcześniejszej, kiepskiej kreacji, w tę prześliczną, białą sukieneczkę ♥ od razu moje samopoczucie się poprawiło i samoocena wzrosła :) Od wszystkich dziewczyn dostałam piękną bieliznę, a od Magdy B. ramkę z naszym wspólnym zdjęciem, wraz ze słowami: "Masz pamiątkę z panieńskich czasów" :) Te słowa zawsze będą mi się przypominały jak będę patrzyła na to zdjęcie.

Wieczór był fantastyczny! Począwszy od witania wszystkich przyjaciółek i przedstawiania ich sobie nawzajem, przez wspaniały tort w kształcie penisa, kolację, drineczki, aż do robienia mojej ślubnej fryzury i tańców :)

sobota, 18 stycznia 2014

Został tylko tydzień! ♥ | Mini-sesja z Madzią :)

Hejka! :)

Nareszcie sobota, jednak ja nie mam chwili wytchnienia. Dziś muszę posprzątać mieszkanie mamy, bo wieczorem panieńskie :D Nie sądziłam, że przy ślubie jest tyle biegania, szukania, załatwiania, kupowania i jeszcze raz latania :P

Zamówione buty dotarły, okazały się idealne. Takie jak sobie wymarzyłam. Są bardzo ładnie wykonane, fioletowy kolor jest dokładnie taki jaki chciałam. Obcas w sam raz dla mnie. To zdecydowanie był udany internetowy zakup ;) 

Dekoracja samochodu również przyszła. Jednak nie mogę jeszcze jej ocenić, kiedy nie wiem jak będzie prezentowała się na aucie. Dekorować auto będziemy dzień przed ślubem. Oczywiście jest w kolorze biało-fioletowym. Odcień fioletu jest trochę inny od pozostałych akcentów, ale nie było dokładnie takiego jak chciałam.

środa, 15 stycznia 2014

Ślubne przygotowania i BlogRoku 2013

Witajcie! :)

Dziś jestem już czwarty dzień w Poznaniu, mój kot nie odstępuje mnie na krok. Nic dziwnego w końcu nie widział mnie dwa tygodnie. W każdym razie chodzi za mną wszędzie, a jak tylko gdzieś przysiądę na chwilkę, to on od razu albo ładuje mi się na kolana, albo kładzie się obok :) Mój kochany Kicajek ♥

Tu ma łapkę na mojej nodze ^^

piątek, 10 stycznia 2014

Wspomnienie listopadowego spaceru i mała zapowiedź :)

Hejka! :)

Przeglądałam dzisiaj foldery na laptopie i zauważyłam, że nie wstawiłam tych zdjęć. Znalazłam również folder z Pyronale 2013, festiwalu fajerwerków, który odbywa się co roku w Berlinie, tak więc zdjęcia z tego wydarzenia również Wam niebawem pokażę. W pamięci mam także propozycję pewnej anonimowej osoby z aska, o poście zawierającym zdjęcia, do których mam największy sentyment. Jednak na razie nie miałam okazji, żeby pomyśleć nad takim postem. Muszę przecież wybierać z 30 tysięcy zdjęć! ;) A to nie lada wyzwanie ;)

Zdjęcia w dzisiejszym poście będą bardzo Bąbelkowe ^^ Jednego listopadowego popołudnia wybraliśmy się na mały spacer do parku. Oczywiście zrobiliśmy sobie kilka zdjęć. Tak bardzo kocham mojego Bąbelka ♥ i uwielbiam fakt, że widać tę miłość w moich oczach :)) Nie potrafię pojąć dlaczego trafiło mi się takie szczęście. Pamiętam jak w marcu 2012 roku mówiłam, że już nigdy nie będę szczęśliwa, hehehe... I kto by pomyślał, że od jesieni tego samego roku będę bardziej szczęśliwa niż kiedykolwiek wcześniej, i że będzie mi dane odmienić życie, człowieka tak bardzo zasmuconego swoją przeszłością ♥ Od tamtej pory uszczęśliwiamy się nawzajem każdego dnia :)


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Moja siostra ma już 7 lat!



Dzisiaj moja siostrzyczka ma urodziny, kończy 7 lat. Sama nie wiem kiedy ten czas tak zleciał. Pamiętam kiedy była taka malutka, że z łatwością mieściła się na moich rękach. 

Przypominam sobie ten wieczór, 6 stycznia 2007 roku, kiedy mamie odeszły wody i wszystko się zaczęło. Miałam wtedy 14 lat. Kiedy Wiktoria się urodziła i po trzech dniach przyjechały razem z mamą do domu, całe nasze życie się zmieniło. Wszystko było takie nowe. Niestety Wiktoria nie była typem dziecka z reklamy. Od maleńkości sporo płakała, bardzo dużo chorowała, bo idioci w szpitalu ją zarazili rotawirusem. Już w pierwszej połowie pierwszego roku życia leżała w szpitalu. W sumie do tej pory trafiła do szpitala pięć razy.

niedziela, 5 stycznia 2014

Goodbye 2013, Hello 2014! :)

Hejka! :)

W dzisiejszym poście będzie kilka rzeczy na raz. Krótkie podsumowanie zeszłego roku, plany na nowy rok oraz zdjęcia ze świąt i Sylwestra :)

Rok 2o13
był dla mnie, dla nas, w pewnym sensie wegetacją. Staliśmy w miejscu, nie szliśmy ani do przodu, ani do tyłu. Trzeba było najpierw poukładać życie Bąbelka i jego sprawy, więc dopiero teraz możemy powoli zająć się naszym życiem i naszą przyszłością. W 2013 poznawałam Berlin, zwiedzałam jego różne zakątki i fotografowałam wszystkie piękne miejsca. Porządkowałam nasze życie. Jeździłam między Poznaniem a Berlinem. Byłam na wakacjach w Międzyzdrojach z moim sercem. Założyłam tego wspaniałego bloga. Straciłam moją ukochaną lustrzankę :( Kupiłam kompakt. Zmieniłam swoją garderobę :D Zapuściłam włosy i przefarbowałam z rudego na ciemny brąz. Trzy razy przyjęłam w odwiedzinach mamę i siostrę i pokazałam im kilka zakątków Berlina. Przytyłam 10kg :/ Zmieniłam swoje nastawienie do pewnych osób. Przestałam przejmować się czymś na co nie mam wpływu. Zaczęłam olewać głupie wiadomości i przestałam brać do serca negatywne opinie. Postanowiłam być szczęśliwą bez względu na wszystko wokół. 

środa, 1 stycznia 2014

Kilka słów o świętach, w podróży :)

Witajcie kochani! 

Jak tam po świętach i Sylwestrze? Brzuchy napełnione? Zabawa udana? Postanowienia noworoczne są?

Ja właśnie jestem w drodze do Berlina, po 10 dniach spędzonych u mojej mamy. Pierwszy raz jedziemy PolskimBusem i muszę stwierdzić, że podróż jest całkiem komfortowa. Korzystam z darmowego wi-fi i piszę dla Was ten post, ponieważ nie wiem kiedy doładuję sobie internet w domu. Przy okazji pstrykam też od czasu do czasu fotki krajobrazów za oknem. Niestety zarówno bateria w laptopie, jak i aparacie jest na wyczerpaniu, tak więc nie za długo będę miała te przywileje ;)