STRONY

wtorek, 5 listopada 2013

Fasolka po bretońsku

Hej :)

Dziś post z serii: "Kuchnia Bąbelkowej". Mam dla Was przepis na fasolkę, którą nauczyła mnie robić mama mojego byłego chłopaka. Ta fasolka to mistrzostwo! Jest po prostu przepyszna ♥ Jedna z najbardziej ulubionych przeze mnie potraw. Bardzo często ją robię i za każdym razem smakuje wybornie. 

Niestety nie zrobiłam zdjęcia produktów, których użyłam do przygotowania fasolki. Jednak w każdej następnej potrawie, którą będę przygotowywała, postaram się robić zdjęcia produktów. 


Składniki:

  • 4 duże puszki fasoli (jaś; piękny jaś) lub duża paczka, którą trzeba namoczyć we wodzie dzień wcześniej
  • około 5 kiełbas (śląska, chłopska, itp.), ja użyłam "metrówki" czosnkowo-pieprznej (dała niesamowitego smaku)
  • kawałek boczku wędzonego lub mała paczuszka gotowego, pokrojonego boczku (250g)
  • 1 duża cebula
  • duży przecier pomidorowy
  • przyprawy: sól, pieprz mielony, pieprz w ziarenkach, papryka, ziele angielskie, liść laurowy, majeranek


Przygotowanie, około 40 minut:

Fasolę z puszek wlewamy do garnka, wraz z zalewą i stawiamy na gazie*. Gotujemy na małym gazie, gdyż fasola z puszki bardzo szybko robi się miękka, a nie chcemy mieć jej rozgotowanej. Wrzucamy kilka ziarenek pieprzu i ziela angielskiego oraz trzy małe listki laurowe. Przykrywamy pokrywką. Cebulę, kiełbasę i boczek kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy cebulę. Kiedy przybierze złotą barwę dorzucamy boczek i kiełbasę. Smażymy wszystko około 10 minut. Przyprawiamy solą, pieprzem mielonym, papryką i odrobiną majeranku. Mieszamy i dodajemy cały przecier pomidorowy. Smażymy 5 minut. Przekładamy wszystko do gotującej się fasoli, dokładnie mieszamy. Próbujemy czy czegoś nie brakuje. Mnie zawsze brakuje majeranku, tak więc dosypuję go całkiem dużo. Lubię intensywny smak jedzenia, więc przyprawiam jeszcze odrobiną soli, pieprzu i papryki. Musimy uważać z solą, bo łatwo jest przesolić tę potrawę. Połączone składniki gotujemy około 10-15 minut pod przykryciem. I fasolka gotowa. 

* jeśli mamy fasolę z paczki, namoczoną poprzedniego dnia, trzeba ją najpierw przepłukać, wylać wodę i nalać świeżą. Taka fasola gotuje się zdecydowanie dłużej (aż 2h) dlatego ja wolę tę z puszek. 





Nie wyobrażam sobie lepszej fasolki, jest po prostu idealna. Nieskromnie napiszę, że ta ze zdjęcia wyszła mi fantastycznie! Sami z Bąbelkiem w dwa dni zjedliśmy cały garnek :D

Mam nadzieję, że zainspiruję kogoś do przygotowania takiej fasolki i że podzielicie się ze mną swoimi wrażeniami :)


Pozdrawiam serdecznie! :)

10 komentarzy:

  1. uwielbiam fasolkę ;)
    Myślę, że takie danie na jesienną niepogodę jest w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uuu ale mi smaka narobiłaś...musze sobie też taką upichcić... dzięki za przepis :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :) Łatwo i szybko się ją robi :)
      Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  3. Jak ja uwielbiam jeść, a tak strasznie nie umiem gotować! :( Wygląda pysznie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! ♥ Fajnie Ci wyszedł ten komentarz :* Było pyszne ;)

      Usuń
  4. Pięknie się prezentuje!

    Nawet lubimy fasolkę po bretońsku. Robimy ją według takiej receptury: http://www.jakugotujesz.pl/?recipes=fasola-po-bretonsku Pozdrawiamy!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :)

      Dziękuję, z pewnością zajrzę! ;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. bardzo lubię i od czasu do czasu robię sama. to danie z czasów dzieciństwa które buduje dobre skojarzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie budzi dobre skojarzenia :) Dla mnie to po prostu pyszna fasolka, którą lubię robić i jeść :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)