STRONY

niedziela, 3 listopada 2013

Co słychać u Bąbelków :)

Witam weekendowo! :)

Co tam u Was? Jak mija weekend? Jaka pogoda? U nas przyjemnie, bo Bąbelek miał w końcu wolną sobotę. Byliśmy w dzielnicy Neukolln na zakupach. Czas powoli przygotowywać się na zimę. Kupiłam sobie dwie pary moich ulubionych EMU, grubsze legginsy, dwie pary grubych rajstop, brzoskwiniowe kapcie do domu i śliczny różowy sweterek. Natomiast Piotr kupił sobie tylko fantastyczną kurtkę zimową oraz również kapcie. Pozostałe rzeczy na zimę miał już skompletowane wcześniej. Ja muszę sobie kupić jeszcze kilka bluzek z długim rękawem i jedną parę butów nie przemakalnych, bo z tą zimą nigdy nic nie wiadomo. Emu są fajne i ciepłe, ale tylko na mrozy, jednak podczas chlapy i roztopów chłoną wodę jak gąbka. 

Po zakupach podjechaliśmy do McDonalda i wróciliśmy do domku. Kupiliśmy też mojemu kocurkowi laser w kształcie myszki. Idealna zabawka dla niego, biega za czerwonym punkcikiem aż miło :D Wieczorkiem obejrzeliśmy film - Hanna z 2011 roku. Ja już go widziałam, jednak Bąbelek nie. Świetny jest ten film, polecam!


Dzisiaj dzień spędzimy w domu, ponieważ pogoda nie rozpieszcza, za oknem jest bardzo szaro i ponuro. Pojedziemy tylko na kawę do rodziny Bąbelka, a potem wrócimy na obiadek i zapewne obejrzymy kolejny film :)

A teraz kilka zdjęć z ostatnich dni :)


Ze spaceru nad rzeką - 13.10.2013





Z Parku Sanssouci - 20.10.2013








Kilka ujęć z domu :)






I z ostatniego spacerku w Schlossparku - 27.10.2013






Pozdrawiamy serdecznie! :))

14 komentarzy:

  1. ślicznie wyglądasz w tych ciemnych włosach :) bardzo Ci pasują :)
    Kurcze.. zazdroszczę Wam, że jeździcie w tyyyle pięknych miejsc :) Kochana, a jak Twój niemiecki?:) Pewnie z każdym dniem lepiej :) Podziwiam, że odnalazłaś się tam :) Ja pomimo wieloletniej nauki tego języka już prawie nic nie pamiętam.. Aż dziwne, że tak szybko zapominamy, gdy nie używamy przez jakiś czas języka obcego ;p

    Urocza z Was para :) I kicia słodka :) Trzymaj się ciepło :) (o dziwo u nas dziś było prawie 15 stopni! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      Kochana nie ma czego zazdrościć, uwierz mi :) Te wszystkie piękne miejsca są w okolicy mojego miejsca zamieszkania. Chciałabym jeździć gdzieś dalej, jak np. Ty byłaś w Budapeszcie, ale niestety nie ma na to czasu :( Co do mojego języka - tragicznie! Tak bardzo go nie lubię, że nie mam w sobie motywacji żeby zacząć się uczyć grr... Ale wiem, że w końcu będę musiała. A co do odnalezienia się tutaj - to tylko pozory. Ciągle tęsknię za Poznaniem i zdecydowanie wolałabym żyć i mieszkać tam niż tutaj ;) Z tym zapominaniem języka to racja, bo widzę jak jest z moim angielskim, też zapominam słówka i zwroty, tak jak przestałam się go uczyć i powtarzać.

      Dziękujemy :) Pozdrawiam cieplutko! :*

      Usuń
    2. Też mam awersję do niemieckiego, wiec przerzuciłam się w LO na francuski :) jest trudniejszy ale wolę wszystko od niemca ;p żałuję, że w Polsce, a zwłaszcza na wschodzie, gdzie mieszkam nie ma tylu pięknych miejsc do oglądania :<

      Usuń
    3. Hehe nie dziwię się. Też wolałabym każdy język, byle nie niemiecki :P
      No niestety, w niektórych rejonach jest więcej pięknych miejsc, w innych mniej. Nic nie poradzimy na to :*

      Usuń
  2. Fajno, też bym wybrała się na zakupy :( , :)))
    Przyciemniłaś kolor włosów, czy mi się wydaje? :P
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja się cieszę, że w końcu udało nam się tam pojechać :)
      Tak przyciemniłam :) Kupiłam tę samą farbę co w Polsce (ten sam odcień) i wyszły ciemniejsze o.O :P

      :*:*

      Usuń
  3. kicia jest boska , proszę ja uściskać ode mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocza z Was para! :) Strasznie romantyczne zdjęcia, uwielbiam to nr 9, wyglądacie świetnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo :) Ja też właśnie to zdjęcie najbardziej lubię ♥ :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)