STRONY

środa, 23 października 2013

Mulinowe Misie witają! ;)

Witam! :)

Dzisiaj pierwszy post z kategorii: "Mulinowe Misie". Jak wspominałam w poście: "Mulinowe Misie, grypa i Bąbelki", znalazłam blog o Mulinowych Misiach i zamówiłam dwa Bąbelkowe Misie :) Moja Misia oczywiście jest fioletowa i ma prześliczny aparacik oraz białą spódniczkę, a Miś Piotra jest niebieski, ma białą czapkę z daszkiem i okulary. No, ale przedstawię Wam nasze Misie za pomocą zdjęć.


Otrzymałam kopertę z Misiolandii oddalonej od Berlina dokładnie o 679km. Przynajmniej tak mówi google. Moją uwagę przyciągnął miś przy danych nadawcy. Świetnie to wygląda :)





Z koperty wyciągnęłam nasze Mulinowe Misie. Moja pierwsza myśl: "Jakie one są malutkie.", druga myśl: "Jakie śliczne i jak ładnie wykonane. Widać, że pani Ania się postarała". Do mojej Misi poczułam czułość :D Ten fioletowy kolor i uroczy aparacik są cudowne :) 



Piotr od razu stwierdził, że jego Miś musi nazywać się Bąbelek, bo w końcu mają coś wspólnego :D



oraz że będzie zawsze mu towarzyszył, przy kluczykach od auta.



Moja Misia natomiast oczywiście musi mieć imię Bąbelkowa, nie może być inaczej ;)



W końcu obie lubimy fiolet i obie jesteśmy paniami Bąbelków ;)



Misie-Bąbelki zapoznały się ze swoim kocim kumplem, który niekoniecznie był zadowolony z ich towarzystwa na swoim grzbiecie. W końcu przerwały mu popołudniową drzemkę.




Misie wyjrzały także przez okno, ale stwierdziły, że nic ciekawego tam nie widać.



Wylegiwały się na kocim drapaku.



Zapoznały się z kocimi Myszami, to ich nowi przyjaciele.



A także zobaczyły co w Internecie słychać.



Poznały historie innych Misiów.



I wspominały swoją Misiolandię.



Na koniec zajrzały też na Facebooka, przecież w tych czasach nie da się inaczej :D



A w niedzielę wybrały się na pierwszą wyprawę.
Misia Bąbelkowa ma już swoją kieszonkę w fioletowej torbie, należącej do jej ludzkiej przyjaciółki (czyli mnie :D).



Najpierw zapoznały się z wnętrzem auta.



Są naprawdę cudne ♥



Misia Bąbelkowa idealnie pasuje kolorem do legginsów Dużej Bąbelkowej.



Misia Bąbelkowa była bardzo zaciekawiona drogą do Poczdamu.



A w parku Misie-Bąbelki koniecznie chciały pospacerować wśród liści. 



Odpoczywały też na ławce.



I oglądały piękne miejsca z perspektywy ślimaka,



a także z perspektywy niskiego człowieka :P




I jak podoba się historia o Misiach-Bąbelkach? :) Ja uważam, że to świetna zabawa i wyzwanie dla fotografa ;) Muszę wczuć się w nową rolę, bo jak na razie zapominałam o robieniu im zdjęć w tym parku :D Na pewno będę je zabierała w każde nowe miejsce i postaram się spełnić ich marzenia ;) To będzie dla mnie ćwiczenie kreatywności :)


Jeśli jesteście zainteresowani Mulinowymi Misiami koniecznie zajrzyjcie na bloga o Misiolandii:

Pozdrawiam! :)

16 komentarzy:

  1. Jakie słodkie! ♥
    A z tymi zdjęciami ich jako para w różnych miejscach super! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. najpiękniejsza zakochana para dwóch bąbelkowych misiaków EVER!
    jestem pod wrażeniem!
    w miarę szybko powstanie wpis w "Misiolandii" - takie opowiadanie z perspektywa mulinowych misiów

    pozdrawiam Zuza, dzięki za inspirację do nowego wpisu na moim blogu

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zdjęcia i historyjka Ci się spodobały :) Staram się przedstawić Misie jako odwzorowanie nas samych ;)
      Nie ma sprawy, miło że Cię zainspirowałam :)

      Pozdrawiamy! :)

      Usuń
  3. hehe widzę że też macie misie:P pozdrowienia od mojego:) muszę mu znów jakieś fajne fotki porobić:)
    co do rysowania to wcześniej ciągle z głowy rysowałam. np. jak książkę napisałam to ilustracje do niej zrobiłam sama. ale jakoś wolę zdecydowanie ze zdjęć. wtedy jest wszystko realistyczniejsze. widzę wszystkie detale itd:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Twojemu blogowi natrafiłam na Mulinowe Misie :) Misie-Bąbelki też pozdrawiają Juliana :) Ja też, będę starała się spełnić kilka marzeń Misiów.
      Szczerze podziwiam Twoje umiejętności, naprawdę :) Masz wielki talent, bo ja nawet patrząc na najzwyklejszy rysunek, nie umiałabym go odrysować :P

      Usuń
  4. Od dłuższego czasu śledzę podróże Mulinowych Misiów i bardzo mnie one urzekają:) Z niecierpliwością czekam na każdą serię opowieści! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także one bardzo urzekły, dlatego postanowiłam sama zaprzyjaźnić się z nimi i zabierać je na wyprawy :) Na pewno kolejne się pojawią :) Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  5. Jakie ty masz świetne pomysły moja droga! :) Misie urocze, a Tobie fiolet pasuje na maxa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, starałam się wymyślić coś ciekawego ;) Cieszę się, że pasuje ♥

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)