STRONY

poniedziałek, 30 września 2013

Weekend Bąbelków. Potrzebne kciuki! ;)

Parę postów temu pisałam o marzeniach: [KLIK] Kilka marzeń napisane było pogrubioną czcionką. A jedno z tych marzeń...
"mieć piękne mieszkanie, z cudowną fioletową sypialnią i dobrze wyposażoną kuchnią"
...ma szansę spełnić się dzisiaj o godzinie 16:00. Ponieważ idziemy na spotkanie w biurze pośrednika. Będziemy starali się o to konkretne, którym się interesujemy. A jeśli się nie uda, to chociaż jakiekolwiek w tej okolicy. Dlatego proszę - trzymajcie kciukasyyy! :D Jestem taka podekscytowana! :) 

_________________________________________________________________________________

A teraz przejdę do właściwej części postu. Mianowicie do "weekendu Bąbelków".

Nareszcie była ładna pogoda. A ładną pogodę trzeba wykorzystywać maksymalnie. Zwłaszcza, że niezbyt długo będzie taka aura na dworze. W sobotę po południu pojechaliśmy do centrum. Zrobiliśmy sobie spacer wśród muzeów i mini maratonu berlińskiego. Przeszliśmy naprawdę spory kawał, przez całą ulicę Unter den Linden, do Bramy, przez całe Tiergarten, aż do Aniołka i stamtąd do stacji s-bahn. Dla nie orientujących się w planie Berlina, zaznaczę tylko, że to było kilka kilometrów.


A wczoraj był rodzinny dzień. Najpierw jednak pojechaliśmy do Viktoria Park w dzielnicy Kreuzberg. To kolejny bardzo ładny park, w dodatku z punktem widokowym, z którego widać pół Berlina :) No i z pewnością świetną atrakcją jest wodospad, umiejscowiony po środku oraz wielki plac zabaw dla dzieci. Bardzo się nam tam podobało. A po spacerze pojechaliśmy do rodziny Bąbelka. I wraz z nimi wybraliśmy się na spacer na pola. Pierwszy raz poczułam się tutaj naprawdę jak w domu. Nie zdawałam sobie sprawy, że dosłownie kawałeczek za blokiem, w którym mieszka siostra Bąbelka są tak cudowne tereny ♥ Spędziliśmy tam przemiłe popołudnie. Spacerując, wygłupiając się i rozmawiając.

Poniżej kilka zdjęć z ostatnich dwóch dni. Mam nadzieję, że mama Gosia i Ania mnie nie zabiją za wstawienie tutaj tych zdjęć :P W końcu "Moje Bąbelkowo" to blog nie tylko o nas i fotografii, ale też o rodzinie. Może jeszcze formalnie nie jestem w rodzinie, ale już się tak czuję :) 


Nasz Kicajek ze swoją ulubioną myszką :)

Sobotni spacer.

Sobotni spacer.

Wczorajsze śmiechawki w parku :D

:)

Zawsze na zdjęciach muszę robić coś dziwnego z dłońmi :D

Wspaniała miejscówka na rodzinne rozmowy :)


Ja ze śliczną Leti (córka Ani i Pitera), Ania (siostra Bąbelka) i Iza (koleżanka rodziny)

Hahaha :D Nie ma to jak grupowe głupawki :P Z mamą Gosią i Anią :)

Mały Roko, duża Lara i piękny krajobraz ♥

Rokuś :)

No i my w drodze powrotnej :)

A na koniec moje ulubione zdjęcie ♥ Tak bardzo uwielbiam spacerować po polach ♥ 




Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tym wpisem, ale trochę postów z życia codziennego też tu musi być :P Jutro wieczorem będziemy już u mojej mamy :D Nareszcie trochę czasu z nią i moją rodziną. Nareszcie spotkam się z moimi przyjaciółkami: Martyną, Magdą i Anią. Nareszcie zrobię coś z włosami (będą zmiany). Nareszcie pójdę do kina! :)

Pozdrawiam serdecznie! :*

8 komentarzy:

  1. Oooo, to trzymam kciuki za mieszkanko! :D
    No i musimy się umówić na jakiś dzień! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki :) daj znac jak poszlo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymaj nadal :P Bo sprawa wciąż w toku ;)

      Usuń
  3. Wiem, że piszę za późno (już po osiemnastej), ale mam nadzieję, że wszystko poszło po Twojej (a raczej Waszej) myśli :)
    Trzymajcie się ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadzieję w dalszym ciągu trzeba mieć, bo sprawa wciąż niewyjaśniona :)
      Pozdrawiamy! :)

      Usuń
  4. Również i ja trzymam kciuki :) Zuziu masz oczy jak z bajki. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, możesz trzymać dalej ;) Dziękuję za takie słowa, bardzo mi miło :)) Pozdrawiam serdecznie! :*

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)