STRONY

wtorek, 17 września 2013

Mulinowe Misie, grypa i Bąbelki

Witajcie kochani! :)

Chciałabym przedstawić Wam bardzo ciekawego bloga. Znalazłam go przypadkowo, zaglądając do innych i patrząc w odwiedzane blogi. Mam na myśli blog "Z Misiolandii w Wielki Świat". Inicjatywa tego bloga jest następująca: pewna kobieta tworzy małe misie z muliny, które potem wysyła do ludzi na całym świecie. Zadaniem ludzi, którzy zostają przyjaciółmi małych misiów podróżników, jest fotografowanie misi w różnych miejscach, a także opowiadanie gdzie misie były i co zobaczyły. Fotorelacje należy wysyłać mailowo do autorki bloga, która następnie publikuje je u siebie. Można też pomóc spełnić misiom marzenia, które są dostępne na blogu: "Lista Marzeń". Jak możecie się domyśleć oczywiście poprosiłam autorkę bloga o stworzenie dla Bąbelków dwóch wyjątkowych misi. Teraz czekamy. Uważam, że to świetny pomysł na przedstawienie różnych miejsc z całego świata widzianych oczami misiów oraz ich ludzkich przyjaciół. A dla kogoś takiego jak ja, lubiącego fotografować i pisać, to naprawdę świetna zabawa. Mam już nawet kilka pomysłów na misiowe wyprawy ;) Autorce "Misiolandii" gratuluję pomysłu na siebie i na swojego bloga, a także talentu do tworzenia Mulinowych Misi :)




Oczywiście jak tylko Misie do nas dotrą napiszę o tym na blogu. A później można będzie spodziewać się od czasu do czasu postów o misiach ;)


***

Co tam u Was? Jak rozpoczął się Wasz tydzień? U mnie niestety niezbyt ciekawie. Złapało mnie przeziębienie lub grypa. Pierwszy raz od jakichś trzech lat coś mi jest. Wszystko mnie boli. Już zapomniałam jak to jest być chorą... Mój zestaw dnia na dzisiaj: pudełko chusteczek, Cholinex na gardło, Febrisan na grypę, Nasivin na katar, herbatka z cytryną i herbata jabłkowa z witaminą C (pyszna!). Oby mi szybko przeszło, bo jestem zupełnie bez sił...




A na sam koniec mam dla Was kilka zdjęć z ostatnich dni ;)

1 września - Nasz Roczek :) Mój prezencik, wymarzona fioletowa torba :)

1 września - Nasz Rocznicowy spacerek

1 września - Mój kochany Śmieszek :)

8 września - Mariannenplatz

8 września - Mariannenplatz

8 września - Mariannenplatz

8 września - Mariannenplatz
14 września - Przed sobotnimi zakupami w Primarku :)

:)

Supergirl :D Na stacji S-Bahn :)


Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego tygodnia! :)

22 komentarze:

  1. Ooo a u mnie już zaraz 2 lata ;p jak ten czas leci :)

    też choruję ! :< tylko ja siedzę na antybiotykach.. zatem zdrowia dla nas dwóch :)
    No i życzę kolejnych lat w szczęściu :) do końca waszych dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, pamiętam jak pisałaś :)

      To współczuję! Kuruj się i zdrowiej :* Dzięki ;)
      Dziękujemy bardzo :*

      Usuń
  2. Patrzę na Ciebie i się uśmiecham, skąd masz tyle sił i optymizmu w sobie ??? ;) Prześlij mnie troszeczkę bo troszkę cięższe dni u mnie...Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Szczerze? Zaskoczyłaś mnie bardzo tymi słowami. U mnie też nie jest łatwo, bo jest parę problemów, przez które zadręczam się myślami. Jednak Piotr daje mi tę siłę, którą zauważyłaś ;) Przy nim nie myślę o tym co niedobre i nie zamartwiam się. Jestem po prostu szczęśliwa, radosna i uśmiechnięta :) Jego obecność jest źródłem optymizmu i uśmiechu :) Życzę wszystkiego dobrego i oby wszystkie troski odeszły w niepamięć, trzymam kciuki! :* Pozdrowienia!

      Usuń
  3. uaa! wszystkiego najlepszego - to z okazji rocznicy! i zdrówka! niech choróbsko się odczepi!

    no i miśki dla Was, już powstają!

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo! :* Choróbsko na razie nie daje za wygraną, stos chusteczek piętrzy się obok laptopa, a nocka była nieprzespana :/

      Bardzo się cieszymy! :D Pozdrawiamy! :)

      Usuń
  4. hehe.. a ja mam od nich misia:P takiego niebieskiego:) mam kilka fotek też z nim na moim blogu:P z kotami:) fajne ty miśki:P
    Wszystkiego najlepszego duuużo zdróweczka!!!! spełnienia marzeń:P I życia w fioletowym kolorze:D hehe..
    A choróbsko pewnie szybko przejdzie:P Mój mężuś też jest chory:/
    3maj się:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :P Przeczytałam całego Twojego bloga, wszystkie notki :) U Ciebie znalazłam Mulinowe Misie.
      Dziękuję bardzo za życzenia te o zdrowiu i te o fiolecie hehe :D
      To zdrówka także dla męża :) Pozdrawiam! :*

      Usuń
  5. kurcze ten pomysł z misiami jest świetny :D zdrowiej kochana zdolniacho! <3 :D no i oczywiście ,że zakochani są wspaniali :) Szczęścia jeszcze więcej niż macie :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też mi się bardzo spodobał, dlatego zażyczyliśmy sobie też dwa takie misie :) Mam nadzieję, że zacznę zdrowieć, bo czuję się fatalnie ;( Dziękujemy bardzo! :*:*

      Usuń
  6. widzę w ogóle że w niemczech byłaś( po zdjęciach) Berlin tak.. Ja mieszkam koło Stuttgartu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam w Berlinie :) Wyprowadziłam się tutaj za moim Piotrem, ogólnie pochodzę z Poznania. O kurczę to daleko od naszego rodzimego kraju, a długo już mieszkasz tam? :)

      Usuń
  7. w sumie to podobnie jak ja.. mój mąż jest z niemiec i też się do niego przeprowadziłam:P mieszkam tu ponad 2 lata:) no daleko .. jestem ze śląska(Rybnik) jedziemy około 11 godzin do PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby to nie był do ciebie problem to odp. na mojego bloga:) ja ci też tutaj będę odp.. bo później się w tym gubię czasami:) za dużo tego:P

      Usuń
    2. A mój mężczyzna jest z Poznania jak ja, ale pracuje tutaj już 8 lat. Ja mieszkam z nim dopiero niecały rok ;) Ojej to bardzo długa podróż, nam zajmuje tylko 3-3,5 godziny. Nie wyobrażam sobie mieszkać tak daleko od rodziny, bo ja bardzo tęsknię za mamą i siostrą ;)

      Usuń
  8. oj to macie fajnie! 3 godzinki to możecie jeździć do pl praktycznie co tydzień! my jeździmy 2 razy na rok! tak się wymieniamy z rodzicami raz oni nas odwiedzają raz my ich. bo to faktycznie jest daleko. no ale co zrobisz. mój męzu już mieszkał w tym miejscu więc nie było wielkiego wyboru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jeździmy raz na 1,5 miesiąca. Nie dałabym rady jeździć tak rzadko jak Ty :P No właśnie, miłość nie wybiera, serce nie sługa :)

      Usuń
  9. ja się coś czuję dziwnie mam nadzieję, że jednak przeziębienie mnie nie dopadnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zdrowia i oby choróbsko nie dopadło ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)