STRONY

środa, 24 lipca 2013

Bąbelki i zachód

Witam! :)
Dzisiaj dla odmiany trochę nas - Bąbelków :)
Najpierw jednak kilka zdań, plączących się w umyśle.


Upał ostatnimi dniami jest niemiłosierny. Tylko włączony wentylator i chłodny napój prosto z lodówki pomagają jakoś przetrwać. Jednak słoneczna, wakacyjna pogoda sprzyja co weekendowym wypadom z moim Bąbelkiem. W ostatnią sobotę byliśmy nad jeziorem w Rangsdorf, to jest tuż za Berlinem. Nie kąpaliśmy się, ponieważ pojechaliśmy tam tuż po pracy Piotra, o 16. To było bardzo przyjemne popołudnie. Zanim dojechaliśmy nad jezioro, trafiliśmy na parking Netto, gdzie zajadaliśmy parówki z pączkami popijając mrożoną kawą :D Ciekawy miszmasz. Krążyliśmy wokół szukając pól z motylami. W efekcie poszukiwań sfotografowałam tylko dwa motyle i trzy ważki, za to nas znalazły komary, końskie muchy i czerwone mrówki :P Po kilkunastu ugryzieniach daliśmy sobie spokój i nareszcie znaleźliśmy się we właściwym miejscu, czyli na Rangsdorfer See. Czekaliśmy do 21 na zachód, robiąc sobie zdjęcia, wygłupiając się i odpoczywając na kocu :) Zachód nie był taki jaki chciałam, ale i tak było pięknie. W niedzielę natomiast zaszyliśmy się w domowym zaciszu, ponieważ na dworze było nie do wytrzymania z gorąca. Pozwoliłam Bąbelkowi odpocząć po całym tygodniu pracy, a sama zajęłam się blogami i czytaniem "Igrzysk Śmierci". 


Wracając do naszych weekendowych wypadów, na tę niedzielę zaplanowałam trochę dalszą wycieczkę, bo do Drezna oddalonego od Berlina o 191km. Oglądając zdjęcia w google zostałam oczarowana tym miastem. Jeśli nie będzie takiego upału to pojedziemy tam, jeśli jednak będzie gorąco, to zostajemy w domku i idziemy nad jezioro. A w okolicach 21 sierpnia chcemy pojechać na kilka dni nad morze. Jeszcze nie wiemy gdzie, ale to będzie spontaniczny, nieplanowany wyjazd. Bierzemy pod uwagę kilka miasteczek: Niechorze, Darłówko, Dziwnów, Międzyzdroje i Ustkę. Na któreś na pewno padnie. Zresztą mając auto, jeśli np: zatrzymamy się w Międzyzdrojach to stamtąd kawałek do Świnoujścia czy Dziwnowa, więc do jednego miasta na pewno się nie ograniczymy. Chcę przywieźć jak najwięcej zdjęć ze sobą. Najmniejszą szansę na wybór ma Darłówko i Ustka, ponieważ te miasta są najdalej od Berlina. Wszystko okaże się w sierpniu ;)

Nie mam zbyt ciekawych wakacji. Właściwie dzień jak co dzień. Codziennie to samo. To z racji tego, że Piotr pracuje od pon. do pt. po 11h, a także co drugą sobotę. Czasem zazdroszczę innym, wyjazdów, wypadów ze znajomymi, itd. Ale wiem, że gdybym miała to wszystko, to nie miałabym Bąbelka. "Żeby coś mieć trzeba zrezygnować z czegoś innego". Będę to sobie powtarzać bardzo często. Dopóki nie znajdę sobie znajomych tutaj. Jak na razie ubolewam tylko nad tym, że lato nie trwa z 4 miesiące. Wtedy mogłabym pojechać na tydzień do Poznania, tak jak planowałam, nie martwiąc się o wydatki... 

Dobrze wyrzuciłam z siebie trochę słów, a teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć. Na razie tylko my, sam zachód w innym poście.


W Netto znaleźliśmy męskie okulary z fioletowymi oprawkami, nic dziwnego, że Piotr je kupił, prawda? :D




Trzymać lustrzankę jedną ręką i robić sweet focie, bezcenne :D



Ledwo zrobiłam to zdjęcie, a już je uwielbiałam :))



Najwspanialszy uśmiech pod słońcem ♥





Moje ulubione zdjęcie, na pewno wywołane trafi do naszego albumu :)




Pięknie tam, prawda?






Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia! :)

16 komentarzy:

  1. ale wam dobrze :) przepięknie wyglądacie na tle przepięknej scenerii ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Razem zawsze jest dobrze :) Dziękujemy :**

      Usuń
  2. Przeczytałam, obejrzałam ( piękne, ciepłe i bardzo romantyczne ) zdjęcia i się zamyśliłam. Zuziu, mam nadzieję, że marzenie mieszkaniowe się spełni, wiem co to znaczy mieć w 'życiu pod górę' i zapewniam Cię, że każda nawet najmniejsza radostka pozwala zapomnieć i dawać nadzieję, na lepsze jutro. Trzymam kciuki i pozdrawiam z upalnej Legnicy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przeczytanie :) Pod górę mamy dopiero jak tak bardzo nam należy. Kiedy nie byliśmy ze sobą, nie przywiązywaliśmy do takich rzeczy uwagi. Piotr żył z dnia na dzień, a ja żyłam z rodziną, pomagając mamie i zajmując się siostrą. Bez zbędnych przeszkód. Teraz kiedy na siebie trafiliśmy wszystko jest ciężej, jakby ktoś stawiał przed nami próby, próby naszej miłości. I tak walczymy ze zmianą mieszkania, z niemiecką biurokracją, z innymi problemami. Ale jak to mówi Piotr: "najważniejsze jest to, że mamy siebie".

      Bardzo dziękuję za miłe słowo :) Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  3. Miło się na Was patrzy :) Ja będę nad morzem od 18 sierpnia, ale w innych miastach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :))
      To w takim razie możemy połączyć się telepatycznie ze sobą :D Skoro będziemy prawie w tym samym czasie nad morzem :)

      Usuń
  4. Zdjęcie odbite w okularach świetne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Upał? Jaki upał?
    U mnie od tygodnia całe niebo zasłonięte jest chmurami :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie od jakichś dwóch tygodni cały czas słońce i temp. w okolicach 30 stopni! Wolałabym żeby teraz pogoda była trochę gorsza, a w sierpniu słoneczna, bo 22 sierpnia jadę nad morze ;)

      Usuń
  6. Awww, no tak. Zapomniałam o biletach wstępu :D
    Również obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepsze zdjęcie - w odbiciu okularów *__* Bardzo pomysłowe ;)

    Zapraszam do mnie --> martynaadiary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Mnie też bardzo się ono podoba :)
      Na pewno zajrzę, pozdrawiam! :)

      Usuń
  8. Zdjęcia w wodzie podobają mi się najbardziej ;) U mnie również trochę fotografii, ale analogowej, więc zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :) Na pewno odwiedzę, pozdrawiam! :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny :)